Wypowiedzi trenerów

13 Sierpnia 2011, godzina 20:15, autor:

Andrzej Szymański (Stal Sandeco Rzeszów): Trudno komentować mecz, w którym przez większość czasu Stal grała antyfytbol. Nie wiem s

Andrzej Szymański (Stal Sandeco Rzeszów): Trudno komentować mecz, w którym przez większość czasu Stal grała antyfytbol. Nie wiem skąd wzięła się taka dyspozycja mojego zespołu. Niestety widać było brak środka pola. Mamy tutaj duży problem, bo trzech zawodników na tej pozycji jest kontuzjowanych. I my w tym  środku pola do 75 minuty byliśmy po prostu słabi. Widać, że starta bramki podziałała mobilizująco i potrafimy grać w piłkę skoro później pojawiały się sytuacje. Gdyby mój zespół przez całe 90 minut grał tak jak ostatnie 15 to ten mecz wygralibyśmy większą ilością goli.

A tak niestety muszę przeprosić kibiców za postawę mojego zespołu. Nie wiem skąd to się wzięło. Był to chyba najsłabszy mecz odkąd jestem tutaj trenerem i to mnie bardzo boli. Ten dzisiejszy punkt trzeba będzie uszanować. Aby myśleć o czymś więcej takie mecze trzeba po prostu wygrywać. Prowadzenie w takich meczach trzeba umieć dowieść do końca, mimo, że gra nam się dziś w ogóle nie kleiła. Za co był karny? Nie wiem. To wie chyba tylko pan Paweł Płoskonka., który już po raz drugi w odstępni kilku miesięcy pokazał tutaj, że jest „niezłym” sędzią.

Mariusz Sawa (Wisła Puławy): Nie da się ukryć, ze po meczu jestem zadowolony z wyniku. Ale do 80 minuty nie byłem zadowolony. Wydaje mi się, że do 80 minuty grała tylko jedna drużyna. Mieliśmy zdecydowaną przewagę.  Może nie mieliśmy aż takich sytuacji, ale przewaga była zdecydowana. Z kolei te dwie sytuacje Prokica w końcówce meczu to już nasze szczęście. Uczulałem swoich chłopaków na tego zawodnika. Jest to bardzo szybki piłkarz. Trzeba go nawet faulować, kosztem żółtej kartki, żeby nie mógł się rozpędzić. Niestety stało się. Miał dwie sytuacje i w tym momencie trzeba się szczerze przyznać, że cieszę się z wyniku.

REKLAMA
reklama