Konferencja prasowa

6 Listopada 2011, godzina 00:49, autor:

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco): Co można powiedzieć po meczu, w którym się przegrywa 3-0 a tak naprawdę byliśmy zespołem pro

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco): Co można powiedzieć po meczu, w którym się przegrywa 3-0 a tak naprawdę byliśmy zespołem prowadzącym grę. Jak się nie wykorzystuje sytuacji i przy stałych fragmentach gry zachowuje się tak, jak moi obrońcy, to się kończy tak, jak się dzisiaj skończyło.

Nie mam tutaj pretensji do zespołu za grę, bo naprawdę zostawiliśmy kawał zdrowia i pokazaliśmy myślę niezły futbol, natomiast mam pretensje do poszczególnych zawodników za indywidualne błędy, bo błędy, które dzisiaj popełnili w tej lidze zdarzać się nie powinny. A akurat ci zawodnicy mają ambicję grania wyżej, to ja myślę niech sobie przyłożą trochę lodu na głowę i nich przemyśla swoje postępowanie, bo takie bramki, jakie my dzisiaj straciliśmy to się zdarzają w trampkarzach. Gratuluję Świtowi zwycięstwa, choć uważam, że nie było zasłużone, bo byliśmy zespołem lepszym.

Tomasz Raginis (Świt Nowy Dwór Mazowiecki): Nie zgodzę się z trenerem Szymańskim, że Stalówka była zespołem lepszym. Bo jeżeli Stalowa Wola miała w pierwszej połowie jakieś dwie sytuacji dobre do strzelenia bramki chyba, że sytuacje to są strzały z szesnastu metrów Panu Bogu w okno, to może mieli te sytuacje. My mieliśmy te sytuacje zdecydowania klarowniejsze. Myślę, że w pierwszej połowie przy jeden zero rzut karny na Michale Strzałkowskim sędzia nie podyktował. Trudno. Przy pierwszej bramce może i zawodnicy Stalówki popełnili błąd. Przy drugiej, wydaje się, że są to akcje wyćwiczone na boisku…

Andrzej Szymański: Druga bramka - zawodnik stracił piłkę sam...

Tomasz Reginis: Ale trzecia, pika w bocznym sektorze boiska, podciągnieta bokiem, wrzucina, jeden zawodnik ściąga obrońcę na pierwszy słupek, Michał Strzałkowski był tam, gdzie miał być, strzelił do pustej i takie bramki. Rzut wolny Maślanki, uważam, że bramka filmowa. Na pewno duże słowa uznania dla chłopaków, za walkę, wybiegali dzisiaj ten mecz. Nasza sytuacja kadrowa, ja się powtarzam przed każdym meczem, że mamy ciężką sytuację kadrową i do mnie znajomi dzwonią, że ciągle się powtarzam, ale trudno, ale myślę, że dzisiaj była najgorsza od momentu rozpoczęcia sezonu. Sami młodzieżowcy na ławce rezerwowych, czterech młodzieżowców w pierwszym składzie. Aczkolwiek cieszy to, że pomimo tylu młodzieżowców na boisku wygraliśmy zdecydowanie, bo wydaje mi się, że 3-0 to nie jest wynik przypadkowy. Jeszcze raz słowa uznania i podziękowania dla chłopaków, bo to oni dzisiaj wygrali, wybiegali ten mecz

Jak ocenia Pan występ tych młodych zawodników?

Tomasz Reginis: Maciek Siwek, 95 rok, szesnaście lat. Chłopak pierwszy mecz praktycznie od początku, żadnego strachu, zagrał swoje bardzo dobrze. Marcin Świderski wszedł na 20 minut – bardzo dobrze. Walka. Ja lubię takich zawodników, którzy walczą. Którzy też umieją grać w piłkę. Jak najbardziej pozytywny dzisiaj występ.

Jak długo jeszcze będzie trzeba poczekać na powrót Zjawy i Jago do składu?

Tomasz Reginis: Darek Zjawiński i Łukasz Sosnowski już są do następnego meczu – oni pauzowali za żółte kartki. A Jago na wiosnę

Chciałem zapytać o ocenę sytuacji z czerwona kartką?

Andrzej Szymański : Skoro sędzia gwizdnął, to chyba była słuszna. Ja byłem daleko, to ciężko mi ocenić. Jeżeli jest pojedynek jeden na jeden i jeżeli był faul, to jest ewidentna czerwona kartka. Przez głupotę mojego obrońcy i nic więcej.

Czy trener Reginis zgadza się z tym?

Tomasz Reginis: Tak ja byłem bliżej. Strata piłki przez obrońcę, Mateusz Strzałkowski zabrał, był przed obrońcą, był ciągnięty od tyłu przed szesnastką. Jak najbardziej zasłużona kartka.

REKLAMA
reklama