Znamy wykonawcę trybuny

5 Stycznia 2011, godzina 20:53, autor:

Po długich oczekiwaniach poznaliśmy wreszcie wykonawcę trybuny wschodniej stadionu przy Hetmańskiej. Czy jednak uda zbudować się ją w terminie?

Po długich oczekiwaniach poznaliśmy wreszcie wykonawcę trybuny wschodniej stadionu przy Hetmańskiej. Czy jednak uda zbudować się ją w terminie? Po ostatnich zawirowaniach każdy będzie dokładniej przyglądał się tej budowie.

Jest wykonawca trybuny stadionu miejskiego, ale...
5 stycznia 2011 r. – Gazeta Rzeszów

Chciałoby się powiedzieć: nareszcie! Ale po doświadczeniach z ostatnich dwóch lat entuzjazm trzeba studzić, bo Rzeszów już dwa razy wybierał wykonawcę trybuny wschodniej stadionu miejskiego. I niestety, nic z tego nie wyszło. Trybuny jak nie było, tak nie ma.

Najpierw wybrano ukraińskie konsorcjum, a później okazało się, że nie ma ono żadnego doświadczenia w budowie stadionów. Potem był Budimex, ale różne kontrole tak bardzo opóźniły podpisanie umowy, że firma zrezygnowała.

W tej sytuacji miasto ogłosiło kolejny przetarg. Dokonano wyboru spośród dziewięciu firm. - Po dość długotrwałych i wnikliwych weryfikacjach ofert, nie tylko pod kątem ceny, ale także technicznym zdecydowaliśmy się na konsorcjum firm składające się z Inżynierii Rzeszów i firmy Alstal z Inowrocławia. Alstal budował np. nowy stadion w Toruniu - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Konsorcjum zaoferowało wykonanie trybuny za niewiele ponad 32 miliony złotych. Oferta warszawskiego Mostostalu była tańsza o 500 tysięcy złotych, ale ona została odrzucona. - Mówiąc najprościej oni nie dokonali wyceny zgodnie z wymogami przetargu postawionymi przez nasz urząd. Były także pewne rozbieżności techniczne - mówi Maciej Chłodnicki. Najdroższa oferta opiewała na 38 milionów złotych.

Teraz cała dokumentacja przetargowa musi trafić do kontroli do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Tam już raz utknęły dokumenty rzeszowskiej trybuny.

- Czy w tej sytuacji można określić termin podpisania umowy i zakończenia budowy? - pytamy.

- My zakładamy optymistyczny wariant, bo w przeciwnym razie niczego nie zaplanowalibyśmy - wyjaśnia rzecznik Chłodnicki.

Jeżeli wszystko przebiegnie bez przeszkód to urzędnicy spodziewają się zwrotu dokumentów z UZP jeszcze w styczniu. - I w ostatnich dniach tego miesiąca podpiszemy umowę na wykonanie - słyszymy w ratuszu.

W takiej sytuacji nieprzekraczalny termin zakończenia budowy to będzie ostatni dzień września 2011 roku.

- Niestety nie mamy większego wpływu na to jak szybko UZP odeśle nam dokumenty. Możemy jedynie prosić o jak najszybszą weryfikację - mówi Chłodnicki.

Istnieje także możliwość, że inne firmy startujące w przetargu zgłoszą protesty, co znowu opóźniłoby podpisanie umowy. - Ale jesteśmy mimo wszystko dobrej myśli i tego się trzymamy - mówią urzędnicy.

Źródło: www.rzeszow.gazeta.pl
 

(Wofik)

REKLAMA
reklama