Zdobyli punkt, stracili dwa

20 Września 2005, godzina 08:54, autor: Grzegorz Szalacha

Przed rozpoczęciem meczu nowohucki spiker ogłosił, że znalazł się sponsor, który każdemu strzelcowi gola dla gospodarzy wypłaci 300 zł

Przed rozpoczęciem meczu nowohucki spiker ogłosił, że znalazł się sponsor, który każdemu strzelcowi gola dla gospodarzy wypłaci 300 złotych. Na szczęście dla rzeszowian żaden z zawodników Hutnika nie pokwapił się o zgarniecie nadprogramowej kasy. Chęci z pewnością im nie brakowało, ale umiejętności i precyzji. Niestety dotyczyło to również podopiecznych Ryszarda Kuźmy, którzy podobnie jak krakowianie, też byli anemiczni i mało pomysłowi, kiedy zbliżali się w okolice pola karnego Hutnika. Choć chwilami do przerwy, jak i długimi okresami w drugiej połowie miała Stal sporą przewagę optyczną, to jednak nic z niej nie wynikało. Nie pomogło nawet to, że jeden z zawodników Hutnika – Stolarz – za pyskówkę i drugą żółtą kartkę musiał opuścić boisko. Tym samym obydwa zespoły zarobiły tylko po jednym punkciku choć w tym przypadku precyzyjniej jest powiedzieć, że straciły po dwa. Z takiego obrotu sprawy cieszą się najpewniej piłkarze "Stalówki", którzy powiększają przewagę nad rywalami.

Zdaniem trenerów

Ryszard Kuźma, trener Stali: - Był to dosyć żywy mecz, z wieloma sytuacjami podbramkowymi. Żadna ze stron nie chciała grać tylko na remis. Widać też było, że drużyny dobrze się rozpracowały, świetnie znając wzajemne plusy i minusy. My nie tylko chcieliśmy wygrać, ale i mieliśmy okazje, żeby gole zdobyć. Zostało niestety 0-0, ponieważ moi zawodnicy nie stanowili dziś dużego zagrożenia dla obrońców i bramkarza Hutnika. Szczególnie odnosi się to do moich napastników. Z drugiej strony ze względu na urazy innych zawodników, nie miałem dziś dużego wyboru przy ustawianiu linii ataku.

Robert Kasperczyk, trener Hutnika: - Oczywiście że zawsze chce się wygrywać na własnym stadionie. Jednakże jeśli nie może się zwyciężyć, to trzeba być zadowolonym z remisu. Pewien wpływ na nasze poczynania miały absencje kilku zawodników. Z drugiej strony cieszę się z jakości gry naszej młodzieży, a szczególnie Jarosza i Pazdana. Jeżeli chodzi zaś o Stolarza, to bez względu na to, po czyjej stronie była racja, tak doświadczony piłkarz nie powinien w ten sposób osłabiać zespołu.

HUTNIK Kraków 0 - STAL Rzeszów 0
HUTNIK: Sotnicki - Stanula, Błachacz, Pasionek (88. Niechciał), Kępa, Swenda (46. Wiącek), Pazdan, Lipecki, Stolarz, Jarosz (86. Czajka), Madejski
STAL: Pomianek - Ogar, Popiela, Łuczyk, Lebioda, Banaszkiewicz (66. Dragan), Zajdel, Wójcik (60. Kobos), Sierżęga, Szymański (77. Walat), Brożek (66. Kędzior).
Sędziował Wiesław Sawa (Chełm Lubelski). Żółte kartki: Stolarz, Stanula, Kępa oraz Lebioda i Popiela. Czerwona kartka Stolarz (84. - druga żółta, niesportowe zachowanie). Widzów 500.

kp
REKLAMA
reklama