Zasłużyliśmy na zwycięstwo

4 Września 2004, godzina 10:20, autor: Maciej Sakra

Po meczu powiedzieli: Trener Motoru Lublin Jerzy Krawczyk: Spotkały się dwa zespoły, które do tej pory były w czołówce. Było widać dużą ne

Po meczu powiedzieli:
Trener Motoru Lublin Jerzy Krawczyk: Spotkały się dwa zespoły, które do tej pory były w czołówce. Było widać dużą nerwowość i agresywność w grze, która toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Na początku brak było składnych akcji, później ta dość przypadkowa, po której został podyktowany rzut karny. Jednak po stracie bramki staraliśmy się grać swoje, zagęścić środek pola i próbować wyprowadzić kontrę. Nasze plany zostały zniweczone po utracie drugiej bramki. W drugiej połowie wyszliśmy zmobilizowani do poprawy wyniku na naszą korzyść, ale zimny prysznic w postaci trzeciej bramki dla Stali mógł wskazywać, że jest już "po meczu". Jednak moim zawodnikom udało się złapać wiatr w żagle, zaczęli dyktować warunki na boisku, ale z wypracowanych sytuacji wykorzystali tylko jedną. Mecz wygrała drużyna, która w środkowej strefie boiska była mądrzejsza, bardziej agresywna i zadziorna.
Trener Stali Rzeszów Adam Domaradzki: Zgodzę się z trenerem Krawczykiem, że w pierwszej połowie gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Każdej z drużyn zależało na opanowaniu właśnie tej strefy. Byliśmy skuteczniejsi, uzyskaliśmy prowadzenie. Myślę, że w pierwszej połowie gra w naszym wykonaniu mogła się podobać, byliśmy konsekwentni, a drużyna gości nie zagroziła naszej bramce. Po zmianie stron wielka determinacja drużyny gości, stworzyli oni kilka dogodnych sytuacji i stałych fragmentów gry, które mogły przynieść więcej bramek. Uważam jednak, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.
(NyziA)
REKLAMA
reklama