Z dobrymi wspomnieniami do Piotrkowa

31 Marca 2010, godzina 19:29, autor:

Z naszym najbliższym rywalem mamy bardzo miłe wspomnienia. Właśnie po dwóch zwycięstwach w meczach barażowych w sezonie 2009/10, Stal uzy

Z naszym najbliższym rywalem mamy bardzo miłe wspomnienia. Właśnie po dwóch zwycięstwach w meczach barażowych w sezonie 2009/10, Stal uzyskała awans do II ligi. Trzeba tę dobrą passę podtrzymać. Wyśmienita ku temu okazja już w Wielki Piątek. Concordii w tym sezonie wiedzie się raczej źle. W tabeli wyprzedza tylko Hetmana Zamość, ale dlatego, że zamościanie wycofali się z rozgrywek.

Concordia wywalczyła dotychczas 14 punktów dzięki trzem zwycięstwom i pięciu remisom. Trzynaście razy piotrkowianie schodzili z boiska pokonani. W zespole Concordii gra dobrze znany w regionie Mariusz Juszkiewicz. Natomiast na pewno w piątkowym meczu nie zobaczymy najskuteczniejszego strzelca zespołu z Piotrkowa Tryb. - Tomasza Zaora, który z powodu kartek będzie musiał pauzować.

A jak wyglądać będzie wyjściowa jedenastka Stali Rzeszów?
- Nie wiadomo jak skompletujemy meczową osiemnastkę – powiedział nam trener Andrzej Szymański - z różnych przyczyn nie zagrają Fabianowski, Iwanicki, Orzechowski, Ukonu, Rzucidło i Tomasik. Dzięki temu rosną szanse na występ pozostałych zawodników. Być może dostaną ją Szala i Krauze.

Faktycznie trudno sobie wyobrazić jak zakończyłby się ostatni mecz Stali, gdyby na boisku nie pojawił się Damian Szala. Ten zawodnik uczestniczył w obu akcjach, po których padły bramki dla Stali. Życzymy młodemu napastnikowi, aby także w meczu z Concordią zanotował jakieś trafienie. Do gry powróci już Karol Wójcik, który w meczu z Sokołem pauzował za żółte kartki.

Będziemy nastawieni ofensywnie – dodał trener Stali – ale przy naszych kłopotach kadrowych remis może być przyzwoitym choć niesatysfakcjonującym wynikiem.

Oby udało się osiągnąć w pełni satysfakcjonujący wynik. Pokonanie Concordii na pewno nie jest zadaniem niewykonalnym. Martwią oczywiście kłopoty kadrowe, ale ci zawodnicy, którzy w piątek dostaną swoją szansę muszą pokazać pełnię swoich umiejętności i muszą walczyć do ostatniego gwizdka. Obyśmy znowu po 90 minutach mieli powody do radości.
 

(Nilon)

REKLAMA
reklama