Wypowiedzi trenerów po meczu w Elblągu

3 Kwietnia 2011, godzina 10:11, autor:

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Zdawaliśmy sobie sprawę, że jedziemy na gorący teren jakim jest stadion Olimpii. Przestr

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Zdawaliśmy sobie sprawę, że jedziemy na gorący teren jakim jest stadion Olimpii. Przestrzegałem moich zawodników przed rozdawaniem prezentów, co ostatnio mamy w zwyczaju. Dzisiaj mecz zaczął się fatalnie i właśnie taki prezent drużyna gospodarzy dostała. Muszę przyznać, że pierwsza połowa w wykonaniu Olimpii była bardzo dobra. Mieli kilka kolejnych sytuacji do strzelenia bramki. Męska rozmowa w szatni i zmiana ustawienia poskutkowały tym, że zaczęliśmy grać lepiej, i udało nam się wyrównać dość szybko. Mogliśmy również zadać kolejny cios.

Piłka dwa razy uderzyła w słupek i był jeden strzał do pustej bramki. Ostatecznie mogliśmy ten mecz wygrać. Ze zdobytego punktu jestem umiarkowanie zadowolony. Druzyna Olimpii jest jednym z lepszych zespołów jakie do tej pory widziałem. Tym bardziej się cieszę, że zespół potrafił się podnieść po pierwszej połowie. Chciałem podziękować chłopakom za włożone zdrowie i serce w ten mecz. Myślę, że ten remis jest zasłużony.

Tomasz Arteniuk (trener Olimpii Elbląg):
Na drugą połowę mogliśmy wyjść na piknik i urządzić sobie grilla. Ten mecz powinien sie zakończyć już w pierwszej połowie. Powinniśmy strzelić conajmniej cztery bramki, bo takie sytuacje były. Sytuacji stwarzamy sobie bardzo wiele. Takich sytuacji, gdzie zawodnik ma przed soba tylko bramkarza i musi dokonać tylko właściwego wyboru. Tego wyboru jednak nie dokonaliśmy. Sądząc po pierwszej połowie, na drugą wyszliśmy z myślą, że dalej to będzie łatwy i przyjemny mecz. Zimny prysznic, który nie trwał 5, a 15 minut doprowadził do zdobycia jednego punktu, który Stali w żadnym wypadku się nie należał. Dzisiaj mogliśmy zrobić krok, który dałby nam troszeczkę oddechu. Patrząc na wyniki to w tabeli się nic nie zmieni. Zdobywając jednak trzy punkty mogliśmy zdobyć tą przewagę, która pozwoliłaby nam funkcjonować dalej. Ta liga jak widać jest dość wyrównana. Wiemy o tym, że każdy się nastawia grając z nami na mecz z najlepszym zespołem w lidze. Musimy zacząć rozumieć, że nikt nam nie podaruje tego sukcesu tylko osiągniemy go ciężką pracą.

REKLAMA
reklama