Wypowiedzi trenerów po meczu Stal Sandeco - Motor

7 Maja 2011, godzina 22:01, autor: Grzegorz Szalacha

Trener Motoru Tadeusz Łapa: Piłka nożna to jest gra błędów, do momentu feralnej 60 minuty uważam że Motor był zespołem który dy

Trener Motoru Tadeusz Łapa: Piłka nożna to jest gra błędów, do momentu feralnej 60 minuty uważam że Motor był zespołem który dyktował warunki. Stworzyliśmy w pierwszej połowie kilka sytuacji. Przy stanie 1:0 sam na sam miał akcję Ligeza. Mimo wszystko prowadząc 1:0 nie można pozwolić sobie na taki ciąg błędów jaki wykonaliśmy, najpierw machnięcie się Bataty, zostawienie piłki i oddanie jej napastnikowi gospodarzy. Później faul obrońcy - nie wiem czy był potrzebny bo nawet strata bramki przy grze 11 na 11 - pozwala to odrobić. A tak strata piłkarza była nie do odrobienia. Dalszy przebieg gry to była konsekwencja twej jednej chwili, kiedy przestał istnieć zespół Motoru. Szkoda tego meczu bo do momentu straty bramki wszystko się układało jak najlepiej. W tym momencie Motor pozbawia się szans na utrzymanie - szansa matematyczna jest ale drużyny które mieliśmy łapać oddalają się.

Trener Stali Sandeco Andrzej Szymański: Myślę że do momentu straty bramki to Stal Rzeszów dyktowała warunki na boisku, mieliśmy optyczną przewagę i swoje sytuacje bramkowe - Maca trafiający w bramkarza, Reiman w poprzeczkę. Motor strzelił bramkę z kontrataku - na to uczulałem mój zespół bo wiedziałem że tracimy bramki przede wszystkim atakując a źle się zachowujemy w obronie i taką tez było tym razem. Cieszę się że zespół się otrząsnął po męskiej rozmowie w przerwie. Zawodnicy wyszli na drugą połowę i pokazali ogromną determinację i chęć wygrania. Całą drugą połowę przeważaliśmy i dążyliśmy do wygranej. Oczywiście ten mecz ma dla nas ogromne znaczenie - walczymy jeszcze o pozostanie w II lidze. Uważam że Motor dobrze się prezentuje, zostało 7 kolejek i jest o co walczyć. Jak tak Motor będzie grał to zdobędzie jeszcze sporo punktów.

REKLAMA
reklama