Wyjazdowy remis

17 Września 2009, godzina 19:53, autor:

Pierwszy gwizdek sędzięgo, chwila nie uwagi i już od pierwszej minuty trzeba było "gonić" wynik. Chyba żaden z kibiców nie spod

Pierwszy gwizdek sędzięgo, chwila nie uwagi i już od pierwszej minuty trzeba było "gonić" wynik. Chyba żaden z kibiców nie spodziewał się tak fatalnego początku środowego spotkania pomiędzy OKS 1945 Olsztyn, a Stalą Sandeco Rzeszów.

W stolicy Warmii i Mazur rzeszowscy piłkarze zameldowali się we wtorek tuż po godzinie 22. Rano odbyli długi spacer i popołudniu stawili się na stadionie rywali. Wiadomo było, że po raz kolejny w tym sezonie trener Czesław Palik będzie miał trudny orzech do zgryzienia, bowiem do Olsztyna pojechało tylko 16 piłkarzy.

Pierwsza bramka padła już w 20 sekundzie spotkania. Po ładnym dośrodkowaniu Suchockiego, Daniel Michałowski pewnym strzałem głową nie dał żadnych szans Tomaszowi Wróblowi. Po strzelonej bramce gospodarze skupili się głównie na obronie. Od czasu do czasu wyprowadzając groźne kontry. Po jednej z nich piłkarze z Olsztyna mogli cieszyć się z drugiej bramki. Na szczęście silny strzał Krzysztofa Filipka uderzył w poprzeczkę. Także Stalowcy jeszcze w pierwszej połowie stworzyli sobie bardzo dogodne sytuacje. Jednak ani Wójcik, ani Udoudo nie potrafili umieścić piłki w siatce. Sztuka ta udała się dopiero w 75 minucie. Artur Chałas dośrodkował piłkę do kompletnie nie pilnowanego Karola Wójcika, a ten spokojnym strzałem głową zapewnił Stalowcom wyjazdowy punkt.

REKLAMA
reklama