W sobotę z liderem

21 Maja 2010, godzina 19:34, autor:

Piekielnie trudne zadanie czeka naszych piłkarzy w sobotnie popołudnie. Rywalem Stali Sandeco Rzeszów będzie zespół LKS Nieciecza, l

Piekielnie trudne zadanie czeka naszych piłkarzy w sobotnie popołudnie. Rywalem Stali Sandeco Rzeszów będzie zespół LKS Nieciecza, lider II ligi wschodniej. Przegrać nie może ani Stal, ani LKS. Na tym etapie rozgrywek obydwa zespoły nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów. Jeszcze kilka dni temu mecz nie doszedłby do skutku, ponieważ podtopiony został budynek klubowy a ponadto droga dojazdowa do klubu oraz boczne boiska były zalane wodą. Dzisiaj sytuacja wygląda o wiele lepiej. Mecz jeżeli się odbędzie to niestety nie będą mogli zobaczyć go kibice. To kara za incydenty derbowe.

LKS Nieciecza to bardzo dobry zespół. W jego kadrze jest kilku zawodników, którzy występowali na boiskach ekstraklasy. Wśród nich są doświadczeni Jan Cios i Artur Prokop. Pierwszy jest obrońcą, drugi pomocnikiem. Ponadto w kadrze zespołu są pomocnicy Dawid Kwiek i Marcin Szałęga (obydwaj niegdyś w kadrze Wisły Kraków) oraz napastnik Łukasz Szczoczarz (wychowanek Stali, były gracz Cracovii). Najskuteczniejszym zawodnikiem Niecieczy jest Paweł Smółka, który strzelił już 12 bramek, ale uważać też trzeba na Piotra Trafarskiego, który wiosną trafiał najczęściej. LKS wygrał pięć ostatnich spotkań, mimo iż jego rywalami były naprawdę dobre zespoły (Świt Nowy Dwór, Kolejarz Stróże, Jeziorak Iława, Ruch Wysokie Mazowieckie).
Stal powinna kontynuować dobrą passę i nie dać się pokonać w kolejnym meczu. Rywal jest bardzo wymagający, ale w takim meczu łatwiej o mobilizację. W spotkaniu przeciwko Niecieczy na pewno nie zagra Majda, który ukarany został kolejną żółta kartką. Ponadto wielu zawodników wciąż narzeka na urazy. Ale po ostatnim meczu, nasi piłkarze chyba uwierzyli, że nawet gdy sytuacja jest beznadziejna nigdy nie wolno się poddawać i walczyć do samego końca. A do końca rozgrywek zostały już tylko cztery spotkania.
Sobotniego meczu kibice nie będą mogli zobaczyć, ale za pośrednictwem naszego serwisu będzie można śledzić losy spotkania. Do zobaczenia zatem przed ekranem monitora, w sobotę o godz. 17.00.
 

(Nilon)

REKLAMA
reklama