W dniu Wszystkich Świętych...
31 Października 2017, godzina 22:20, autor: Grzegorz Szalacha
W dniu Wszystkich Świętych Polacy odwiedzają cmentarze, aby ozdobić groby swoich bliskich kwiatami i zapalić znicze.

Dzień Zaduszny, zwany też Zaduszkami, dla katolików łacińskich i wielu innych chrześcijan, to dzień modlitw za wszystkich wiernych zmarłych. To szczególnie obchodzone Święto przez wszystkich Polaków.
Z przesłaniem od Prezesa Wiesława Puterli dla piłkarzy, kibiców a także Was wszystkich w tym ważnym dla nas dniu, streszczony fragment książki pt. "Golgota Wschodu (1940-1946) "opartej na prawdziwych wspomnieniach ludzi z okolic Wietlina zesłanych na Syberię. Warto dodać ,ze książka ta jest bardzo ważna w życiu naszego Prezesa:
....Na Sybir wywieziono moich rodziców: Marię i Ludwika Kocurów wraz z pięciorgiem dzieci. Jako pięcioletnie dziecko samego wywozu dobrze nie pamiętam. Z opowiadań rodziców wiem, że było to 10 lutego 1940r. w bardzo mroźny dzień. Załadowano nas do bydlęcych wagonów na stacji kolejowej w Bobrówce i nikt nie tłumaczył dlaczego, dokąd nas wiozą. Podróż trwała sześć tygodni i była koszmarna. Jechaliśmy najpierw pociągiem, później ciężarowymi samochodami, a na końcu sanne podwody zaprzężone w woły. Trudów tej podróży nie wytrzymała maleńka Kasia (najmłodsza córka Kocurów), umarła z wychłodzenia. Po przybyciu na miejsce zesłania ulokowano nas w barakach wybudowanych specjalnie dla polskich wysiedleńców w lasach tajgi - Omsk. Rodziców od razu zatrudniono do pracy w lesie, tato pracował przy wyrębie drzew, a mama przy załadunku drewna na statek. Ja z rodzeństwem zostawaliśmy w baraku o przysłowiowym głodzie i chłodzie. Pierwsze dwa lata zesłania były okropne, mieszkaliśmy razem z kilkunastoma innymi rodzicami w jednym, słabo ogrzanym baraku z głodową racją żywieniową i pod ścisłą kontrolą policyjną NKWD. Dzieci bardzo chorowały, każdego ranka zbierano w baraku zwłoki. Panowała straszna wszawica i brud, gdyż nie było żadnych środków czystości. Opieki lekarskiej też nie było, ciągle nam powtarzano, że zdechniemy jak "sobaki". Dopiero po dwóch latach mogliśmy się swobodnie poruszać po "obłasti"....
....Wiosną 1942 r. rodzice zatrudnili się w kołchozie, żeby jakoś utrzymać naszą rodzinę. Mieszkaliśmy w ziemiance, brakowało odzieży, opału, żywności, nie mówiąc o opiece lekarskiej. Mama pracowała przy obrządku trzody chlewnej, właśnie dzięki tej pracy, mogliśmy się częściowo wyżywić, kradnąc niewielkie ilości karmy dla trzody (buraki, serwatkę) w ukryciu, żeby nikt nie zobaczył, bo za to groziło więzienie. W 1943r. na Syberii przyszła na świat moja najmłodsza siostra Zofia. Najstarszy brat Stanisław mając 13 lat, ciężko pracował przy koniach i przy zwózce drewna z lasu. Często atakowały go wilki, ale jakoś uchodził z życiem. Opatrzność Boża nad nim czuwała. Ja pomagałam mamie w chlewni . W porze obiadowej pracowaliśmy w mleczarni przy suszeniu sera na dachu tego budynku. Nikt się o nas nie troszczył, że możemy spaść, a my byliśmy szczęśliwi, że możemy się do syta najeść sera i jeszcze ukradkiem trochę zabrać dla malutkiej Zosi. Trzeba było bardzo uważać, żeby nikt nie zauważył, bo rodzice mieliby kłopoty, mogliby trafić nawet do więzienia. Wczesną wiosną, gdy brakowało karmy dla zwierząt i sera, zbieraliśmy pokrzywę i lebiodę na zupę. Otrzymywaliśmy głodowe racje żywieniowe -100g chleba na dzień i pół litra zupy rybnej, a właściwie wody z ugotowanej ryby.
Bardzo dobrze zapamiętam dzień 16 stycznia 1944 r. W tym dniu ukończyłam 9 lat, wtedy do naszej "koniuszki", była to izba przy stajni, weszli funkcjonariusze NKWD. Ja i mój brat tłukliśmy skradzione zboże w stępce na lepioszki czyli placki i bardzo się przestraszyliśmy. Zosia zaczęła płakać. Zapytali o tatę, był w tym czasie w stolarni. Pobiegłam boso po tatę. Mieliśmy jedną parę butów z bratem i chodziliśmy w nich na zmianę, ale ze strachu zapomniał mi je dać, więc odmroziłam sobie stopy, mróz sięgał 30 stopni. Przyszedł natychmiast, zaraz za nim przyszła mama. Przeprowadzono nam rewizję, nic nie znaleziono, bo też nic oprócz starych łachmanów nie mieliśmy. Zabrali tatę na sanki i wywieźli w nieznane, nic nie mówiąc, za co i dlaczego? Na to pytanie nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Próżny płacz mamy i pięciorga dzieci. Do maja 1944 r. nic nie wiedzieliśmy o ojcu.....
....Dopiero później mama dowiedziała się, że tato przez osiem miesięcy siedział w areszcie i został skazany wyrokiem sowieckiego sądu na osiem lat wiezienia. Jako uzasadnienie wyroku podano antyradziecką agitację. Do 9 stycznia przebywał w więzieniu w Omsku, skąd przeniesiono go do bardzo ciężkiego obozu Kolei Północnej w Sewżełdorłagie Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Komi SSR, wieś Żeleznodorożnyj. Ojciec zmarł 27 kwietnia 1948 r. w wieku 42 lat. Warunki, w których tato odbywał karę były nie do przeżycia. O tym opowiadał nam współwięzień ojca o nazwisku Wach Michał który przesiedział w łagrze 10 lat i powrócił do Polski w 1955 r. jako świadek tej strasznej gehenny. Wróciliśmy z mamą do Polski w lipcu 1946 r. Mama chora na malarię, a my dzieci wychudzone, w starych łachmanach, odarte z godności, a co najważniejsze - bez ukochanego ojca.
JANINA ADAMKIEWICZ
Ostatnie aktualności:
| 2020-03-01 16:05 | Podsumowanie 21. kolejki II ligi |
| 2020-02-29 18:37 | Bramki i konferencja prasowa po meczu Lech II Poznań - Stal Rzeszów |
| 2020-02-29 15:10 | Nieudany początek wiosny |
| 2020-02-29 14:00 | Porażka z Lechem II Poznań |
| 2020-02-28 14:30 | Początek wiosny we Wronkach |
| 2020-02-28 11:00 | Wojtek Reiman na dłużej w Stali Rzeszów! |
| 2020-02-26 20:00 | Z obozu rywala - Lech II Poznań |
| 2020-02-26 16:54 | Podsumowanie okresu przygotowawczego |
| 2020-02-25 21:19 | Grała Akademia - wysokie wygrane w sparingach |
| 2020-02-25 21:15 | Kolejne otwarte spotkanie z kibicami Stali już 28 lutego! |
| 2020-02-25 10:00 | Dominik Sadzawicki wypożyczony do końca sezonu |
| 2020-02-24 19:21 | Już jest! Akademia Show, czyli nowa audycja o Akademii Stali |
| 2020-02-24 10:00 | Kacper Durda zawodnikiem Stali Rzeszów! |
| 2020-02-22 15:00 | Za kurtyną w Niecieczy |
| 2020-02-22 09:30 | Mateusz Olejarka wypożyczony do Wólczanki |
Poprzedni
Następny
Brak meczu
Brak meczu
Tabela
Ostatnia
Następna
| Drużyna | M | Pkt | |
|---|---|---|---|
| 1. | Widzew Łódż | 20 | 43 |
| 2. | Górnik Łęczna | 20 | 42 |
| 3. | GKS Katowice | 20 | 40 |
| 4. | Resovia Rzeszów | 20 | 38 |
| 5. | Olimpia Elbląg | 20 | 32 |
| 6. | Stal Rzeszów | 20 | 30 |
| 7. | Bytovia Bytów | 20 | 29 |
| 8. | Błękitni Stargard | 20 | 29 |
| 9. | Znicz Pruszków | 20 | 27 |
| 10. | Elana Toruń | 20 | 26 |
| 11. | Garbarnia Kraków | 20 | 25 |
| 12. | Górnik Polkowice | 20 | 24 |
| 13. | Lech II Poznań | 20 | 24 |
| 14. | Pogoń Siedlce | 20 | 24 |
| 15. | Stal Stalowa Wola | 20 | 22 |
| 16. | Skra Częstochowa | 20 | 22 |
| 17. | Legionovia Legionowo | 20 | 12 |
| 18. | Gryf Wejherowo | 20 | 10 |
