W blasku jupiterów

11 Września 2009, godzina 08:40, autor:

W sobotę 12 września zespół Stali Sandeco Rzeszów po raz czwarty w tym sezonie zmierzy się na własnym obiekcie z drugoligowym rywal

W sobotę 12 września zespół Stali Sandeco Rzeszów po raz czwarty w tym sezonie zmierzy się na własnym obiekcie z drugoligowym rywalem. Tym razem do Rzeszowa przyjedzie zespół Wigier Suwałki. Sobotni przeciwnik ma na swoim koncie dziesięć punktów i zajmuje w tabeli dziesiąte miejsce. Będzie to bardzo trudny mecz z powodu plagi kontuzji, jaka trapi nasz zespół. Mecz rozpocznie się o godzinie 19.00 i będzie rozgrywany przy sztucznym oświetleniu.

Od spotkania z Wigrami do końca rundy jesiennej mecze przy Hetmańskiej 69 będą rozgrywane w blasku jupiterów. Przy światłach Stalowcy zagrają jeszcze ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, Olimpią Elbląg, Ruchem Wysokie Mazowieckie, Przebojem Wolbrom i Kolejarzem Stróże. W tamtym miesiącu dokonano przeglądu technicznego. Wymieniono brakujące lampy, umyto klosze. 

Wigry to groźna drużyna, która w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrała. Natomiast w meczach wyjazdowych gubi dużo punktów. Najgroźniejszymi punktami sobotniego rywala są Daniel Ołowniuk - cztery trafienia do siatki, oraz Sebastian Radzio, który w ostatnim meczu ze Startem Otwock zdobył dwie cenne bramki

W obozie "biało-niebieskich" panują bojowe nastroje. Nie jest jednak dobrze. Ze składu z powodu kontuzji wypadli m.in.: Serges Kiema, Sylwester Sikorski, Artur Chałas, Szymon Solecki, Irek Gryboś, Ukonu Mba Chukwuemeka. W podstawowym składzie nie zagra też prawdopodobnie Damian Szala. O braku formy może mówić Krzysztof Majda, czy Wojtek Reiman. W garść muszą się wziąć Tomasik i Duda, ponieważ większość bramek rywala zdobywana jest po błędach w środku obrony.

Dodatkowym bólem głowy u trenera Czesława Palika jest fakt, że trzeba oszczędzać siły, ponieważ w środę trzeba zagrać kolejny mecz - na wyjeździe. 

Podczas wczorajszego treningu oprócz elementów rozciągających, nasz zespół ćwiczył szybkie podania, podania na jeden kontakt, stałe fragmenty gry oraz przeprowadzono konkurs rzutów karnych. Do treningów indywidualnych powrócił Karol Cieślik.

Nie jest najlepiej, jest źle. Ale nie ma rzeczy niemożliwych. Piłka to tylko sport i na boisku wszystko się może zdarzyć. Trzymajmy kciuki za nasz zespół, wspierajmy trenera Palika i z głośnym dopingiem zameldujmy się na stadionie przy ul. Hetmańskiej.

Mecz Stal Sandeco Rzeszów vs. Wigry Suwałki, sobota godzina 19.00

(krzywy)

REKLAMA
reklama