Utrzymanie niemal pewne

16 Maja 2012, godzina 23:36, autor:

Dawid Florian, zdobywca dwóch bramek dla Stalowców, przed meczem odwiedzał stronę www.pilka.stal.rzeszow.pl. Przeczytał, że stać

Dawid Florian, zdobywca dwóch bramek dla Stalowców, przed meczem odwiedzał stronę www.stalrzeszow.pl. Przeczytał, że stać go na lepszą grę (czytaj tutaj), wziął sobie tę myśl do serca i przeciwko Wigrom Suwałki zagrał niezły mecz i strzelił dwie bramki. Na słowa pochwały zasługuje także cały blok defensywny. Suwalszczanie przez większą część meczu nie potrafili skonstruować sensownej akcji a ponadto defensorzy Stali często brali udział w akcjach ofensywnych. A dzięki zwycięstwu z Wigrami Stalowcy są bardzo bliscy pozostania w gronie drugoligowców.

Kibice, którzy wybrali się na ostatni mecz Stalowców w Boguchwale mogli zobaczyć ciekawy mecz. Padły trzy bramki a sędzia pokazał 12 żółtych i 2 czerwone kartki. Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla Stalowców. Andreja Prokic wygrał pojedynek biegowy i dograł do Floriana. Dawid znalazł się sam przed Salikiem i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Wigier. W 30 minucie było już 2-0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego swoją pierwszą bramkę dla Stali zdobył Donatas Nakrosius. Stalowcy powinni prowadzić w jeszcze bardziej okazałych rozmiarach, ale doskonałych okazji nie wykorzystali Stachyra i Persona. W pierwszym przypadku dogrywał Klepczarek, w drugim Hus. Niestety tuż przed przerwą drugą żółtą kartkę otrzymał Persona i wydawało się, że Stalowcy będą musieli grać w drugiej połowie w osłabieniu. Ale zaraz po przerwie drugą żółta kartkę otrzymał także Twardowski i siły zostały wyrównane.
 
A druga połowa był bardziej wyrównana. W 50. minucie Słowicki znalazł się sam przed Wietechą, minął bramkarza i oddał strzał na bramkę. Ale piłkę w ostatniej chwili wybił Klepczarek. W 79. minucie Stalowcy wyprowadzili szybką akcję. Klepczarek doskonale dograł do Floriana, ten przyjął piłkę, zwiódł obrońcę i dokładnie uderzył „w długi róg”. Salik nie miał szans i Stalowcy prowadzili już 3-0. Cztery minuty później nasi obrońcy zaspali i Bobrowski, przez nikogo nie atakowany, celnie przymierzył głową. Suwalszczanie próbowali jeszcze zmienić wynik meczu, ale ostatecznie to Stalowcy wygrali 3-1 i znacząco przybliżyli się realizacji celu: pozostania w gronie drugoligowców.
 
REKLAMA
reklama