Trzeba wygrać

29 Października 2010, godzina 10:41, autor:

Może nie powinno się tak pisać, może to niedocenianie przeciwnika, ale w najbliższym meczu inne rozstrzygniecie niż zwycięstwo Stali Sandeco b

Może nie powinno się tak pisać, może to niedocenianie przeciwnika, ale w najbliższym meczu inne rozstrzygniecie niż zwycięstwo Stali Sandeco będzie wielkim rozczarowaniem. A rywalem naszych piłkarzy będzie zespół Ruchu Wysokie Mazowieckie. Ten mecz to kolejny test, a pytanie, które sobie stawiamy brzmi: Czy Stal Sandeco walczy o wysokie miejsce w tabeli i dobrą wiosenną pozycję startową? Czy może spokojna egzystencja w II lidze to cel na druga część sezonu? Przekonamy się w sobotę. Początek spotkania o godz. 14.00.

Ruch Wysokie Mazowiecki to zespół przynajmniej ciekawy. Sezon rozpoczął fatalnie i po pierwszych czterech kolejkach miał na koncie tylko 1 punkt. Tymczasem w piątej serii spotkań pokonał Stal Stalową Wolę a następnie zremisował z Resovią. Później znowu przyszła fatalna seria spotkań i po dziewięciu jesiennych kolejkach zgromadził 6 punktów. Ale w ostatnich pięciu meczach piłkarze Ruchu spisywali się zupełnie przyzwoicie. W pięciu spotkaniach zdobyli 10 punktów i odbili się od dna. Tymczasem w meczu ze Stalą Sandeco zespół Ruch będzie poważnie osłabiony. Nie zagrają Artur Urban (pauzuje po 4 żółtej kartce - jest to podstawowy
obrońca i w dodatku junior) oraz Paweł Strózik (pomocnik, pauzuje po 7 żółtej kartce - 3 razy dostał kartkę czerwoną!!!). Natomiast swoją karę odpokutował już Arkadiusz Żaglewski – najskuteczniejszy strzelec Ruchu. Zdobył dotychczas cztery bramki.

Tymczasem nasz zespół gra coraz lepiej. W trzech ostatnich meczach Stal Sandeco zdobyła siedem punktów i dołączyła do czołówki rozgrywek. Powodem do zmartwień jest oczywiście gra obronna a w Otwocku Stalowcy stracili aż trzy bramki.
- W meczu u siebie trzeba wygrać – powiedział nam trener Andrzej Szymański – i nie możemy tracić tylu bramek. Te, które straciliśmy w Otwocku były po indywidualnych błędach.
Na szczęście poprawiła się też skuteczność i trzeba mieć nadzieję, że w meczu przeciwko Ruchowi Stalowcy znajdą sposób na pokonanie bramkarza zespołu gości. Dobrą formę potwierdza ostatnio Wojciech Reiman i trener bardzo na niego liczy.
- Wojtek gra coraz lepiej, ale to jeszcze nie to, ma jeszcze spore rezerwy – powiedział nam trener. – On ma takie możliwości, że może być jeszcze bardziej widoczny i kreatywny.

Doskonałą okazję na pokazanie wszystkich swoich umiejętności Reiman i spółka będzie miał już w sobotę. Początek spotkania przeciwko Ruchowi o godz. 14.00. Obecność obowiązkowa.
 

REKLAMA
reklama