Trenerzy o meczu Stal Sandeco - Wisła Płock

14 Sierpnia 2010, godzina 21:05, autor:

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Jest to dla nas radosny moment, bo wygraliśmy dzisiaj z niebyle kim, bo z Wisłą Płock, c

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Jest to dla nas radosny moment, bo wygraliśmy dzisiaj z niebyle kim, bo z Wisłą Płock, czyli z głównym kandydatem do awansu do pierwszej ligi. Zespołem bardzo dobrym co zaprezentował zwłaszcza w pierwszej połowie, gdzie tak po prawdzie to zbyt dużo atutów nie mieliśmy i niestety graliśmy zbyt bojaźliwie. W drugiej połowie zespół się bardziej zmobilizował, co było widać właśnie w drugiej połowie. Graliśmy dobrze skrzydłami i przede wszystkim skutecznie. Byliśmy chyba zespołem lepszym, złaszcza w drugiej połowie. Tym bardziej się cieszę, że tworzący się dopiero zespół Stali był w stanie nawiązać walkę z głównym kandydatem do awansu. Mam nadzieję, że ten zespół będzie się dalej rozwijał i może w niedalekiej przyszłości to my takim kandydatem będziemy. Dziękuję chłopakom za walkę w tych ciężkich warunkach pogodowych. Dla takich właśnie chwil warto przełamywać swoje bariery i warto się angażować.

Jan Złomańczuk (trener Wisły Płock): Spośród trzech rozegranych jak dotąd meczy było to najsłabsze spotkanie. Przed przerwą zagraliśmy słabo taktycznie, po przerwie zaś z powodu szybko straconych bramek zespół przestał wierzyć, że może jeszcze odrobić stratę. Chociaż jeszcze przy stanie 4:2 Bekas miał dobrą sytuację, jednak nie trafił z 5 metrów. Dlatego też było to zasłużone zwycięstwo Stali Rzeszów. Musimy przeanalizować nasze błędy i przygotować się do następnego spotkania ze Zniczem.

REKLAMA
reklama