Trenerzy o meczu Stal Sandeco - Jeziorak

6 Czerwca 2011, godzina 00:34, autor: Grzegorz Szalacha

Piotr Zajączkowski (trener Jezioraka Iława): W dniu dzisiejszym w pewnym momencie na boisku było 8 młodzieżowców. Mamy bardzo młody zes


Piotr Zajączkowski (trener Jezioraka Iława): W dniu dzisiejszym w pewnym momencie na boisku było 8 młodzieżowców. Mamy bardzo młody zespół; utrzymaliśmy się już w lidze i z premedytacją wprowadzam tych młodych zawodników. W pierwszej części spotkania zagraliśmy troszeczkę gorzej - bramka po naszym ewidentnym błędzie gdzie my byliśmy przy piłce (zresztą druga bramka padła w podobnych okolicznościach gdy my mamy piłkę, złe podanie i przeciwnik to wykorzystuje). Ogrywanie tej młodzieży ma na celu przyszły sezon, jest to poligon doświadczalny i uważam że tej drużynie potrzeba dwóch, trzech dobrych piłkarzy, przy których ta młodzież będzie się ogrywała.
Trzeba powiedzieć że bramkarz Dawid Kręt w wielu sytuacjach bronił bardzo dobrze i wybronił dwie, a może nawet trzy bramki.

Andrzej Szymański (trenr Stali Sandeco Rzeszów): Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu bo Jeziorak Iława to dobry zespół. Nastawienie było takie że w pierwszej połowie mieliśmy uspokoić grę strzelając 2, 3 bramki. Sytuacje ku temu były - niestety niewykorzystane - strzały Prokicia i Krauzego na początku meczu. W drugiej połowie myślę że gdybyśmy strzelili jeszcze jedną bramkę to gra by się uspokoiła, a tak bramka po dosyć przypadkowym błędzie Tomka Wietechy spowodowała nerwowość w naszych szeregach. Końcówka była nerwowa - cieszę się że utrzymaliśmy ten wynik. Myślę że te trzy punkty były jak najbardziej zasłużone bo byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Martwi mnie kontuzja Reimana i niewykorzystane sytuacje - których było sporo. W naszej drużynie w II połowie grało 6 młodzieżowców, także my też ogrywamy młodzież i myślę że jest to dobry prognostyk na przyszły sezon.

REKLAMA
reklama