Trenerski dwugłos

5 Sierpnia 2006, godzina 10:38, autor:

Poniżej prezentujemy wypowiedzi szkoleniowców udzielone tuż po wczorajszym meczu, w którym Górnik Wieliczka pokonał rzeszowsk

Poniżej prezentujemy wypowiedzi szkoleniowców udzielone tuż po wczorajszym meczu, w którym Górnik Wieliczka pokonał rzeszowską Stal.

Piotr Brzeziński
(Stal Rzeszów):
Wydawało mi się , że moi zawodnicy grali na remis. Zbyt proste środki w stylu długich podań w pole karne nie dały oczekiwanych rezultatów. Zbyt łatwo straciliśmy bramki. Pierwszy gol padł po ewidentnym błędzie w kryciu - krzyczalem, żeby ktorys z napastników wrócil za Księżycem. Pod kryciem raczej nie miałby tyle szczęścia. Druga bramka padła po kardynalnym błędzie w wyprowadzaniu akcji. Dopiero na 10 minut przed końcowym gwizdkiem ruszyliśmy do ataku. Po prostu graliśmy zbyt zachowawczo.  Niestety nazwiska nie grają, czego przykładem jest zeszłoroczny Motor Lublin.
Zastanowię się nad zmianami w składzie. Trzeba wziąć pod uwagę wymianę Pawła Kloca na Daniela Radawca, ponieważ ten pierwszy nie wykonał swojego zadania jako rozgrywąjący. Z dzisiejszej porażki musimy wyciągnąć odpowienie wnioski. Po opadnięciu emocji dokonamy szczegółowej analizy przyczyn dzisiejszej porażki.


Robert Kasperczyk
(Górnik Wieliczka):
Widać było dziś po moich zawodnikach trudy przedsezonowego okresu przygotowawczego, dlatego ostatnie 10 minut Stal nas troszkę postraszyła. Mimo dzisiejszej porażki zespołu z Rzeszowa nadal uważam, że zarówno Stal jak i Gornik będą w ostatecznym rozrachunku w czubie tabeli. Będę konsekwentnie stawiał na młodych zawodnikow. Chciałem pochwalić Wojtka Wojcieszyńskiego. Nie postawiono przede mną żadnego celu, jednak nie usatysfakcjonuje mnie miejsce w środku tabeli. Regulamin płac jest tak skonstruowany - o czym chłopcy wiedzą - że to właśnie wygrane determinują premie.

(Sąsiad Byłego Trenera)

REKLAMA
reklama