Trenerski dwugłos po meczu w Płocku

18 Marca 2011, godzina 22:04, autor:

Andrzej Szymański  (trener Stali Sandeco Rzeszów): Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do Płocka na bar


















Andrzej Szymański  (trener Stali Sandeco Rzeszów):
Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do Płocka na bardzo trudny teren. Zdawałem sobie sprawę, że Wisła jest zespołem z aspiracjami na awans do pierwszej ligi i w pierwszej połowie było to widać.

Gdybyśmy stracili te dwie bramki to moglibyśmy mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Nie wiem co zadecydowało o tym, że Wisła nie strzeliła, może nasze szczęście, może jakieś błędy rywala. Dlatego w drugiej połowie po ostrej reprymendzie w szatni mój zespół wyszedł na drugą połowę i pokazał, że potrafimy grać. Zapowiadałem, że przyjedziemy do Płocka po trzy punkty, nie udało się, musimy dużo poprawić

Mieczysław Broniszewski (trener Wisły Płock
): Gra w pierwszej połowie bardzo mi się podobała, graliśmy bardzo dynamicznie. W drugiej odsłonie tempo gry spadło i gra się wyrównała, mogliśmy zdobyć bramkę. Jesteśmy po dwóch spotkaniach, zdobyliśmy tylko jeden punkt, ale gramy dalej, jesteśmy optymistami.

źródło: (tekst i foto) wisla.plock.pl

REKLAMA
reklama