Takie mecze musimy wygrywać !

14 Października 2005, godzina 09:55, autor:

Sporą huśtawkę formy prezentują ostatnimi czasy piłkarze rzeszowskiej Stali. Przeplatanie meczów lepszych słabszymi stało się więc wiz

Sporą huśtawkę formy prezentują ostatnimi czasy piłkarze rzeszowskiej Stali. Przeplatanie meczów lepszych słabszymi stało się więc wizytówką zespołu z ulicy Hetmańskiej. W najbliższą sobotę nasi piłkarze staną przed kolejną szansą przełamania tej powszechnej opinii i sięgnięcia po komplet punktów. Zadanie będzie to jednak bardzo trudne, gdyż rywalem biało-niebieskich będzie bardzo groźna u siebie Sandecja. Wystarczy spojrzeć na wyniki z ostatnich sezonów, aby przekonać się, jak ciężko Stali o punkty na tym trudnym terenie. Kibice z pewnością pamietają ostatnią bolesną porażkę, aż 0:3, gdzie nasi piłkarze przystepowali do spotkania w roli faworyta, a przegrali z kretesem...
Świadomość stopnia trudnosci meczu ma szkoleniowiec rzeszowian Ryszard Kuźma, który już od początku tygodnia uczula piłkarzy na twardą, zdecydowaną i ambitną postawę górali w każdym meczu. Pomimo sporych problemów finansowych klubu z Nowego Sącza i słabych wyników w żaden sposób nie mozna tego rywala zlekceważyć. Twarda i zdecydowana gra w obronie, nieustępliwość w środku pola i ciągła aktywność naszych napastników, to napewno klucz do sukcesu w tym meczu, ale aby wygrać trzeba w zwycięstwo uwierzyć już od samego początku, od pierwszego gwizdka sędziego.
W ciągu bieżącego tygodnia znacznie poprawiła się sytuacja kadrowa w zespole. Na pełnych obrotach zaczął już trenować Paweł Kloc, który prawdopodobnie znajdzie się już w kadrze zespołu. W miare dobrze czuje się także Wojciech Fabianowski, a Danielowi Popieli skończyła się karencja za czerwoną kartkę i z pewnością wzmocni on szyki obronne biało-niebieskich. Jak brakowało chociażby popularnego "Perły" wystarczy spojrzeć przykładowo na wyniki spotkań wyjazdowych. Po raz ostatni Stal wygrała w Sanoku, 20 sierpnia br., czyli prawie.... 2 miesiące temu. Czas tę niekorzystną passę przerwać i pokonać rywala na jego terenie.
Gospodarze zapewne zdają sobie sprawę z faktu, iż w meczach ze Stalą szło im zawsze dobrze, jednak bardzo poważnie podchodzą do tego spotkania. Zespół Sandecji po serii porażek zaczyna mieć przysłowiowy "nóż na gardle" i za wszelką cenę będzie chciał ten pojedynek rozstrzygnąć na własną korzyść. Napewno na wyniki wpływ mają spore problemy finansowe klubu i niezdrowa atmosfera z tym związana. W ubiegłym tygodniu piłkarze tego klubu próbowali nawet strajkować nie wychodząc na jeden z treningów.
Chyba najbardziej znanym piłkarzem Sandecji jest wiecznie młody Janusz Świerad, który wraz z Mariuszem Mężykiem stanowi barodzo groźną pare napastników. W linii pomocy kibice będą mieli okazję zobaczyć jedynego anglika w polskiej III lidze Edwarda Stanforda pozyskanego w lecie z warszawskiej Legii. W linii obrony także nie brakuje doswiadczonych piłkarzy, a bramki strzeże jak zawsze Stanisław Bodziony.
Jak widać więc rywal bardzo wymagający i pomimo ostatnich problemów wygrać na Sandecji będzie naszym piłkarzom szalenie ciężko. Kibice w Rzeszowie wierzą jednak w biało-niebieskich i mocno trzymają kciuki za zwycięstwo. Dla kibiców, którzy nie będą mieli okazji oglądać tego spotkania proponujemy relację na żywo na naszej stronie internetowej.
Mecz Sandecja Nowy Sącz - Stal Rzeszów w sobotę o godzinie 15.

(SRL)

REKLAMA
reklama