Święta wojna

6 Maja 2010, godzina 21:56, autor:

To mecz inny niż wszystkie. Stawką są nie tylko trzy punkty, ale także to, kto w Rzeszowie jest lepszy. Kto w sobotę będzie świętował a

To mecz inny niż wszystkie. Stawką są nie tylko trzy punkty, ale także to, kto w Rzeszowie jest lepszy. Kto w sobotę będzie świętował a kto zazna goryczy porażki. W tle jest walka Stali o utrzymanie się w II lidze oraz walka Resovii o awans. Jest kilka dobrych powodów, dla których Stal powinna ten mecz wygrać!

 

- Staram się nie pompować balonu, bo czasem to przynosi odwrotny skutek – powiedział nam trener Andrzej Szymański – ale choć to piłka nożna, to szykujemy się na wojnę. Będziemy walczyć. Jeżeli zawodnicy powalczą tak jak tego oczekuję to odniesiemy sukces.
Na czwartkowym treningu pojawiło się 25 zawodników, ale w zajęciach nie brał udziału Karol Wójcik a Artur Chałas truchtał wokół boiska. W sobotę raczej nie zagra także Ukonu Mba Chukwuemeka. Ponadto kilku zawodników niedawno kontuzjowanych ma za sobą ledwo kilka treningów. Ale nikt nie pauzuje za kartki. Zawodnicy ćwiczyli także stałe fragmenty gry.
- Trenujemy stałe fragmenty gry, bo ostatnio średnio nam wychodziły, nie było po nich sytuacji strzeleckich – tłumaczył trener Stali – na najbliższy mecz szykujemy parę niespodzianek. Resovia słynie z dobrej obrony i traci mało bramek. Musimy się z tym uporać. Resovia jest też skutecznym zespołem. Musimy zagrać bardzo uważnie w obronie.
I rzeczywiście tak jest. Resovia straciła na razie tylko 17 bramek. Najmniej ze wszystkich zespołów występujących w II lidze wschodniej. Blok obronny tworzą na ogół: Kozubek, Bogacz, Kusiak i Szkolnik. W środku na pewno zagra Walaszczyk i być może Domoń, a na skrzydłach Zawiślan oraz Bergier lub Piątkowski. W ataku trzeba uważać na najgroźniejszego napastnika rozgrywek Hajduka. Ten zawodnik strzelił już 15 bramek. Obok niego wystąpi prawdopodobnie Chlipała. W bramce wystąpi jeden z niewielu wychowanków Resovii Pietryka.
A właśnie dla wychowanków rzeszowskich klubów ten mecz jest szczególny. A w kadrze Stali jest ich sporo: Kloc, Hus, Szala, Grad, Nalepa, Cieślik, Rzucidło, Wójcik, Maca, Jędryas.
 - Nie wiem, które to moje derby. Może dwudzieste, nie liczyłem – powiedział nam Paweł Kloc, lider Stalowców  – Do dzisiaj pamiętam moje pierwsze derby. Miałem wtedy 18 lat. Strzeliłem bramkę i wygraliśmy. Wielu moich kolegów po raz pierwszy zagra w takim meczu. W szatni jest pełna mobilizacja. Na pewno nie odpuścimy i zagramy o pełną pulę. Wiemy też, że kibice też dadzą z siebie wszystko. Oby byli głośniejsi.
Sobota. Godzina 17.00. Obecność obowiązkowa.

(Nilon)

REKLAMA
reklama