Stal Rzeszów wygrała ze Stalą Mielec

3 Maja 2009, godzina 22:42, autor: Grzegorz Szalacha

Gdyby rzeszowska Stal wykorzystała wszystkie stuprocentowe sytuacje powinna wygrać pięć-sześć do zera, no może do jednego. Szczególnie

Gdyby rzeszowska Stal wykorzystała wszystkie stuprocentowe sytuacje powinna wygrać pięć-sześć do zera, no może do jednego. Szczególnie w I połowie gospodarze razili nieskutecznością.


(fot. Wojciech Zatwarnicki)

Pomimo, iż zepchnęli mielczan do głębokiej defensywy, rzeszowianie często potrafili "rozklepać” zespół rywali. Cóż z tego, skoro Emmanuel Udoudu po znakomitym podaniu Krzysztofa Majdy nie umiał trafić do celu z 5 metrów. To działo się w 18. min. 4 minuty później Sonko Mamadou z lekkiego kąta trafił w słupek, a Wojciech Reiman zamiast do siatki, dobijał prosto w bramkarza. W rewanżu szansę miał Krystian Getinger.

Wykorzystał błąd debiutującego w bramce miejscowych Miłosza Lewandowskiego i główkował do pustej bramki. Do siatki wpadł jednak Tomasz Tomasik, który w ostatniej chwili głową wybił piłkę z linii bramkowej. W 29. min "setkę” miał Paweł Kloc, ale ze swojej słabszej prawej nogi trafił w boczna siatkę.

Gola rzeszowianie strzelili z wcale nie tak oczywistej sytuacji - centrował bardo aktywny w I połowie Wojciech Krauze, a na strzał głowa zdecydował się Mamadou. Do bramki było sporo metrów, ale przymiarka Senegalczyka okazała się precyzyjna - futbolówka wpadła do siatki tuż obok długiego słupka. Po trzech minutach znów podawał Krauze, ale Udoudo z bliska ponownie uderzył tak sobie i Grzegorz Witkowski jakoś zdoła odbić piłkę.

Bramkarz gości pokazał klasę także przy strzale z dystansu w wykonaniu Reimana. Tuż przed przerwą gol znów zdawał się pewny, ale Piotr Duda, były gracz mieleckiej ekipy z paru metrów wycelował w Kornela Kołacza.

Zaraz po przerwie Reiman zagrywał z wolnego, piłka trafiła do Majdy, który z metra-dwóch, ale niezbyt wygodnej pozycji, głową podał "skórę” bramkarzowi.
W II połowie mielczanie grali odważniej, często gościli na połowie wicelidera III ligi, jednak zawodziło u nich ostatnie podanie, dlatego Lewandowski w poważnych opałach raczej nie bywał.

STAL KWARCSYSTEM RZESZÓW - FKS STAL MIELEC 1-0 (1-0)

1-0 Mamadou (30, asysta Krauzego)
STAL Rz.: Lewandowski 5 - Cieślik 7, Duda 6, Tomasik 7, Sikorski 5 - Krauze 7, Kloc 6 (67. Mazur), Reiman 6, Majda 7 (77. Anih) - Udoudo 5 (78. Szala), Mamadou 7 (90. M. Jędryas).
STAL M.: Witkowski 7 - Podstolak 5, Paweł Mroziński 4, Czarny 5, Piotr Mroziński 4 - K. Kołacz 5, Ryniewicz 5, Popielarz 4 (57. Bajorek), Bierzyński 5 - Wójtowicz 3 (74. P. Kołacz), Getinger 5.
SĘDZIOWAŁ: Michał Pastusiak (Lublin). WIDZÓW: ok. 500 (70 z Mielca).

Tomasz Ryzner

REKLAMA
reklama