Stal Rzeszów nie rezygnuje z awansu

17 Marca 2006, godzina 11:15, autor: Grzegorz Szalacha

Rozgrywki III ligi rozpoczną się z co najmniej tygodniowym opóźnieniem. Pierwsza kolejka już została odwołana, a czy druga zostanie rozeg

Rozgrywki III ligi rozpoczną się z co najmniej tygodniowym opóźnieniem. Pierwsza kolejka już została odwołana, a czy druga zostanie rozegrana w terminie dowiemy się za kilka dni. Rzeszowska Stal zapowiada walkę o awans, ale do tego będzie stalowcom potrzebna nie tylko żelazna konsekwencja i zwycięstwa, ale i szczęście.
W jesieni Stali Rzeszów brakowało przede wszystkim konsekwencji i regularności. Rzeszowianie rozegrali tylko kilka meczów na takim poziomie jakiego oczekują od nich kibice i poniżej którego nigdy nie powinni schodzić. W kosekwencji Stal znalazła się na koniec rundy jesiennej poza pierwszą trójką i sporo traci do liderów. Stalowa Wola ma o osiem, a Avia Świdnik o siedem punktów więcej niż aspirant z Rzeszowa. Przed Stalą jest jeszcze bardzo groźna Kmita Zabierzów. Nienajlepszą jesień mają także za sobą dwaj inni przedsezonowi faworyci Motor Lublin i Górnik Wieliczka. Ten pierwszy zespół zatrudnił w przerwie zimowej Ryszarda Kuźmę (trenera Stali Rzeszów) i rzeszowskiego pomocnika Bogusława Sierżęgę.

Ekipa Stali prowadzona obecnie przez Grzegorza Opalińskiego bardzo dobrze prezentowała się w meczach sparingowych strzelając przeciwnikom sporo goli - po dwa, trzy w meczu. Jednak na koniec przygotowań poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych doznał wyrastający na lidera ataku Łukasz Kobos. - Na razie nie wiem jak długo będzie trwała przerwa, ale jedno jest niemal pewne będzie to nie mniej niż 6-7 tygodni. Choć to optymistyczna wersja to mam nadzieję, że się sprawdzi - mówi Kobos, który może mówić o wielkim pechu bo ostatnio był w rewelacyjnej formie. Łukasza Kobosa w ataku zastąpi Daniel Radawiec, który po nieudanej próbie w Górniku Zabrze wrócił do Stali.

- Naszym celem, jak od kilku lat, jest awans. Uważam, że mamy szanse bo prowadzący duet musi pogubić trochę punktów my jednak musimy wygrywać. Zimę przepracowaliśmy bardzo dobrze i uważam, że obecnie mamy najmocniejszy kadrowo zespół w III lidze - mówi Grzegorz Opaliński trener Stali Rzeszów.
REKLAMA
reklama