Stadion będzie na 15 tys. widzów

12 Lutego 2007, godzina 10:09, autor:

Jeszcze niedawno mówiło się, że nowy stadion w Rzeszowie będzie mógł pomieścić 25 tys. widzów. Pieniędzy jest jednak za m

Jeszcze niedawno mówiło się, że nowy stadion w Rzeszowie będzie mógł pomieścić 25 tys. widzów. Pieniędzy jest jednak za mało, dlatego będzie tylko 15 tys. miejsc. Budowa rozpocznie się w połowie przyszłego roku


Samorząd Rzeszowa na 25-tysięczny stadion zamierzał wydać około 80 mln zł. Teraz jednak plany trzeba drastycznie ograniczyć. Przede wszystkim dlatego, że nie ma już możliwości otrzymania pieniędzy z tzw. programu wschodniego, na co liczono w Rzeszowie. Pozostał Regionalny Program Operacyjny Województwa Podkarpackiego i tam miasto zwróciło się o dofinansowanie przyszłej budowy. Jednak możliwości RPO są mocno ograniczone. Pomimo że budowę stadionu zakwalifikowano jako inwestycję o szczególnym znaczeniu dla całego Podkarpacia, zarząd województwa przeznaczył na nią tylko 6 mln euro. Wkład miasta ma wynosić około miliona euro. W sumie daje to blisko 30 mln zł, czyli mniej niż połowę z kwoty, którą miasto zamierzało wydać na stadion.

Dlaczego zarząd województwa podkarpackiego przeznaczył na budowę stadionu tylko 6 mln euro?

- Bo na tyle pozwalały możliwości Regionalnego Programu Operacyjnego. Oczywiście można było powiedzieć, że nie chcemy tych pieniędzy, i nie budować stadionu. Ja jednak uważam, że trzeba zacząć prace i szukać dalszych możliwości dofinansowania - mówi Zygmunt Cholewiński, marszałek województwa podkarpackiego.
Na razie wystarczy

- W tej sytuacji musieliśmy dostosować zakres przedsięwzięcia do możliwości - tłumaczy Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa. Nie obawia się jednak, że w efekcie powstanie obiekt, który po kilku latach okaże się za mały. -Przeanalizowaliśmy wszystkie możliwe warianty. W Kielcach stadion też ma kilkanaście tysięcy miejsc, co w zupełności wystarcza, choć to większe miasto. U nas 15 tys. na razie wystarczy - tłumaczy prezydent Ustrobiński. Co to znaczy na razie?

- Program funkcjonalny ma być tak opracowany, żeby budowa postępowała modułowo. To oznacza, że jeżeli zdobędziemy kolejne fundusze, będzie możliwość rozbudowywania, wzbogacania stadionu. Dotyczy to także liczby miejsc - zapowiada Ustrobiński. Rzeszów stara się o dodatkowe środki w Ministerstwie Sportu, Totalizatorze Sportowym oraz Polskim Związku Piłki Nożnej.

Z powodu ograniczenia liczby miejsc na nowym stadionie szat nie rozdziera także szefowa sekcji żużlowej Marmy Stali Rzeszów Marta Półtorak, jedna z pomysłodawczyń budowy nowego stadionu. - Trzeba pamiętać, że im większy stadion, tym wyższe koszty utrzymania - mówi Półtorak i podkreśla, że także liczy na możliwość rozbudowy w razie takiej potrzeby. - Tymczasem 15 tys. miejsc wystarczy do organizowania imprez o większym zasięgu niż mecze ligowe, ale przecież mamy zamiar się rozwijać. Na razie stadion jest szyty na miarę i cieszę się, że funkcjonalny program da szansę rozbudowy - nawet do 25 tys. miejsc - dodaje prezes Półtorak. Podkreśla, że w staraniach miasta o kolejne dotacje liczy bardzo na pomoc ministra Władysława Ortyla i podkarpackich parlamentarzystów.

W ostatnim sezonie żużlowym bywały mecze, na których frekwencja wyniosła znacznie ponad 10 tys. widzów. Już w nowym sezonie prezes Półtorak przewiduje kłopoty. Na stadionie, zgodnie z wymogami PZMot, zamontowanych będzie 5 tys. krzesełek (tyle samo karnetów na cały sezon zamierza sprzedać sekcja żużlowa). To znacznie zmniejszy pojemność trybun. Pozostałych miejsc będzie tylko około trzech tysięcy. - Na pewno będą mecze, takie chociażby jak z Tarnowem, że wielu kibiców odejdzie z kwitkiem od kas, bo na stadion będzie mogło wejść maksymalnie osiem tysięcy kibiców - martwi się Marta Półtorak i dodaje: - Im szybciej powstanie nowy, stadion tym lepiej.

Plan za 240 tys. zł

Program funkcjonalno-użytkowy nowego rzeszowskiego stadionu ma opracować warszawska firma ATJ, która wygrała przetarg ogłoszony przez magistrat. Ma on mieć m.in. zadaszone trybuny, nowoczesny tor żużlowy i pełnowymiarowe podgrzewane boisko piłkarskie oraz odpowiednią liczbę miejsc parkingowych. Program powstanie do 15 czerwca br. i wtedy zostanie przedstawiony władzom Rzeszowa. Będzie kosztował 240 tys. zł. Ma być tak opracowany, żeby realizacja nie kosztowała więcej niż 30 mln zł. - To będzie pierwszy etap inwestycji, ale tak opracowany, żeby stadion mógł normalnie funkcjonować. W miarę pozyskiwania nowych funduszy czy prywatnych inwestorów stadion będzie mógł być rozbudowywany i nie będzie to kolidować z bieżącym działaniem - mówią w ratuszu. Urzędnicy przewidują, że budowa rozpocznie się w połowie 2008 roku.

(stal_rzeszów)

REKLAMA
reklama