Spadkowicz lepszy od czołowej drużyny III ligi

21 Czerwca 2007, godzina 08:11, autor: Grzegorz Szalacha

Piłkarze rzeszowskiej Stali sięgnęli wczoraj dna. Skompromitowali nie tylko siebie, ale przede wszystkim swoich kibiców. W sobotnim finale z

Piłkarze rzeszowskiej Stali sięgnęli wczoraj dna. Skompromitowali nie tylko siebie, ale przede wszystkim swoich kibiców. W sobotnim finale zwycięzcy wczorajszej potyczki zmierzą się z przemyską Polonią. Mecz odbędzie się na stadionie miejskim w... Rzeszowie.
Od początku meczu lepiej prezentowali się goście, którzy co kilka minut zagrażali bramce rzeszowian. Najbliżej zdobycia gola byli Badowicz i Borowczyk. Ich uderzenia okazały się jednak niecelne. Gol padł w końcówce pierwszej połowy. Jego autorem był Węgrzyn, którzy skutecznie wyegzekwował rzut karny, podyktowany po faulu na Nikodym. Gospodarze w I połowie poruszali się jak muchy w smole. Co gorsza, wyglądali na grupę przypadkowo zebranych piłkarzy, a to co zaprezentowali Kloc i Wtorek, dyskwalifikuje ich jako profesjonalnych futbolistów. Trenerzy Stali Rzeszów Andrzej Szymański i Krzysztof Łętocha w przerwie mieli ochotę wymienić całą jedenastkę. Byłoby to niezgodne z przepisami i zdecydowali się zdjąć tylko dwóch najsłabszych. Wiele to jednak nie pomogło. Nadal stroną przeważając byli przyjezdni. Gdyby nie dwie niesamowite interwencje Kukulskiego po strzałach Daniela Niemczyka, już na początku drugiej połowy mecz mógłby zostać rozstrzygnięty. Co się jednak odwlecze... Gdy Gryboś znalazł się w sytuacji sam na sam z rzeszowskim bramkarzem, okazji już nie zmarnował. Warto jeszcze zaznaczyć, że w tej połowie szczególnie 'popisali się' Sala, Kędzior i Sikorski. Ten pierwszy nie potrafił ani raz celnie podać. Drugi wyróżnił się jedynie otrzymaniem żółtej kartki, a trzeci z ww. albo wywracał się na piłce, albo nie potrafił trafić z 2 metrów do bramki rywali. Mobilizacja pozostałych rzeszowian przyniosła bramkę honorową, choć gdyby Wójcik i Wolański zachowali więcej zimnej krwi, mogła nawet być dogrywka.

PIOTR PEZDAN

Super Nowości z dnia 21_06_2007

STAL WATKEM Rzeszów 1
STAL Sanok 2
(0-1)

0-1 Węgrzyn (41. karny), 0-2 Gryboś (71.), 1-2 Jędryas (90.)

STAL WATKEM: Kukulski - Sala, Lebioda, Popiela (69. Wolański), Wtorek (46. Sikorski), Damian Niemczyk (56. Wójcik), Kędzior, Kloc (46. Depa), Majda, Szczoczarz, Jędryas

STAL: Pietrzkiewicz - Samborski, Jęczkowski, Sumara, Badowicz, Łukacz (38. Nikody, 61. Gryboś), Kuzicki, Daniel Niemczyk (85. Jęczkowski), Węgrzyn, Kosiba, Borowczyk.

Sędziował Adam Kajzer (Rzeszów). Żółte kartki: Majda, Kędzior oraz Nikody, Sumara. Widzów 200.
REKLAMA
reklama