Serię wyjazdów czas zacząć

1 Września 2007, godzina 13:41, autor: Grzegorz Szalacha

Terminarz rozgrywek w czwartej grupie III ligi ułożył się tak, że aby obejrzeć piłkarzy Stali-Watkem Rzeszów na własnym boisku, trzeba

Terminarz rozgrywek w czwartej grupie III ligi ułożył się tak, że aby obejrzeć piłkarzy Stali-Watkem Rzeszów na własnym boisku, trzeba będzie poczekać aż do 19 września na mecz z Hetmanem Zamość. W międzyczasie czeka naszą drużynę jedna kolejka pauzy oraz aż trzy spotkania wyjazdowe. Będą to spotkania z nie byle kim bo kolejno z Kolejarzem Stróże, Górnikiem Łęczna i Wisłoką Dębica.

Pierwszy z tych wyjazdów będzie miał miejsce już jutro. Stal-Watkem zmierzy się w Stróżach z tamtejszym Kolejarzem. Rywal Stali jest jednym z głównych faworytów obecnych rozgrywek. Gdy przyjrzymy się kadrze zespołu z niewielkiej miejscowości w powiecie nowosądeckim, zobaczymy co najmniej kilka nazwisk, które w warunkach trzecioligowych muszą budzić respekt. Artur Prokop (niegdyś m.in. Hutnik Kraków, RKS Radomsko, Górnik Zabrze), Marcin Dudziński (kiedyś Cracovia), Robert Sierant (wcześniej Łódzki KS, mistrz Europy U-18 z 2001 roku) czy Adam Giesa (eks- GKS Katowice) to gracze, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Gdy dodamy do tego solidnego bramkarza Krzysztofa Pyskatego, ofensywnie grających pomocników Arkadiusza Bałuszyńskiego i Jarosława Wieczorka (syn Ryszarda- trenera Górnika Zabrze) czy doświadczonego obrońcę Tomasza Księżyca, to objawia nam się niezwykle silna personalnie i obyta na ligowych boiskach drużyna.

O jej sile może świadczyć również ostatnia konfrontacja z Górnikiem Łęczna, drugim wielkim faworytem rozgrywek. Kolejarz wygrał 2:1 na boisku rywala, potwierdzając swoje drugoligowe aspiracje. Warto zwrócić uwagę, że zespół ze Stróż nie zaznał jeszcze w tym sezonie goryczy porażki mimo, iż ze swoich czterech spotkań, aż trzy rozegrał na wyjeździe (1-0 z Naprzodem w Jędrzejowie, 2-1 w Brzesku z Okocimskim oraz wspomniane 2-1 w Łęcznej). Jedyne punkty stracił Kolejarz w meczu u siebie z KSZO remisując 2-2. Nasz jutrzejszy przeciwnik zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli, ustępując Sandecji Nowy Sącz jedynie gorszą różnicą bramek.

W szeregach Naszej Stali daleko jest od takiego optymizmu jak u gospodarzy jutrzejszego spotkania. Przebudowywany zespół trenera Szymańskiego zgubił ostatnio cenne punkty remisując u siebie z Okocimskim Brzesko 2-2. Wciąż niepokój budzi niezbyt pewna gra defensywy naszego zespołu. Aby liczyć na korzystny wynik w Stróżach musimy uniknąć takich błędów jak w poprzednich meczach. Siła ognia Kolejarza jest na tyle duża, że każda niefrasobliwość w tyłach, może skończyć się utratą bramki. Liczymy także na to, że w końcu odblokuje się duet napastników Quaye – Jędryas. Szczególnie temu pierwszemu nie sposób odmówić zaangażowania w grę i walkę na boisku. Miejmy nadzieję, że te starania przełożą się w końcu na efekt bramkowy. Póki co, wyżej wymieniony duet jest wyręczany przez wchodzącego głównie z ławki Damiana Wolańskiego (być może jutro w pierwszym składzie), Wojtka Reimana i Pawła Kloca (wszyscy po dwa gole). Jutro również przekonamy się, czy któryś z testowanych obrońców (Chukwuemeka, Jędrzejczyk, Tyrpuła), znajdzie uznanie w oczach trenera Szymańskiego.

Tak czy inaczej, jutro czeka Stalowców bardzo trudne zadanie. Mierzymy się z rywalem z najwyższej półki w naszej lidze i choć zdecydowanym faworytem jest Kolejarz, to należy wierzyć, że młody zespół Stali zagra jutro z zębem i pokusi się o niespodziankę. Bo, jak mówił klasyk powiedzonek piłkarskich, dopóki piłka w grze…

REKLAMA
reklama