Rzeszów się cieszy

20 Kwietnia 2006, godzina 10:50, autor: Grzegorz Szalacha

W Rzeszowie wieje coraz większym optymizmem. Ekipa z Hetmańskiej wygrała trzeci mecz z kolei i jej strata do lidera wynosi już tylko 4 punkty.

W Rzeszowie wieje coraz większym optymizmem. Ekipa z Hetmańskiej wygrała trzeci mecz z kolei i jej strata do lidera wynosi już tylko 4 punkty.


Fot: Wojciech Zatwarnicki

 

STAL RZESZÓW - KOLEJARZ STRÓŻE 2-0 (2-0)
1-0 Wójcik (5-głową, centra Lebiody), 2-0 Wójcik (17).
STAL: Pomianek 6 - Banaszkiewicz 6, Popiela 6, Łuczyk 6, Lebioda 6 - Ogar 5 (77. Kosztyła), Kędzior 5, Kloc 5, Zajdel 4 (60. Radawiec) - Wójcik 7 (90. Reiman), Fabianowski 5 (59. Szymański).
KOLEJARZ: Petrykowski 5 - Kowalski 4, Gołąbek 0, Cetnarowski 3 - Mielec 6, A. Bałuszyński 5, Frankiewicz 4, Kucz 3 (73. Drąg), Mikrut 4 (46. Bergier 4) - Ulucki 3, Kogut 2 (46. Leja 3).
SĘDZIOWAŁ Albert Smalcerz (Sosnowiec). ŻÓŁTE KARTKI: Banaszkiewicz - Kucz, Kowalski, Gołąbek, Bergier; CZERWONA: Gołąbek (85, druga żółta). WIDZÓW 650.
Ten mecz mógł się równie dobrze skończyć w 17. minucie. Potem stalowcy grali nonszalancko i zmarnowali cztery dobre sytuacje strzeleckie (Michał Zajdel, Wojciech Fabianowski, Karol Wójcik i Krzysztof Szymański), a coraz bardziej dochodzący do głosu goście nie potrafili przedostać się pod bramkę Rafała Pomianka. Najlepszą szansę miał w 44. minucie Arkadiusz Bałuszyński, ale jego strzał z powietrza pewnie obronił bramkarz Stali.
Początkowe minuty to wyraźna przewaga miejscowych okraszona dwoma trafieniami Wójcika. Za pierwszym razem główkował "po koźle”, za drugim wykorzystał nieporozumienie w szeregach obronnych Kolejarza i strzelił płasko z 17 m. Asystę przy tym golu śmiało można by zapisać na konto... Adama Kucza. - Najważniejsze są punkty i to, że odrobiliśmy część dystansu do Avii i Kolejarza - mówił Wójcik, który dwa gole na swoim koncie zapisał ostatnio w Zabierzowie, jeszcze w poprzednim sezonie. W tym ma na koncie pięć trafień.
REKLAMA
reklama