Remis w meczu na szczycie

24 Kwietnia 2004, godzina 21:20, autor: Maciej Sakra

Stal Rzeszów zremisowała z Kolporterem Koroną Kielce 2:2 (0:1).Bramki dla Stali strzelili: w 64. Kloc (z wolnego) i w 90 Rzucidło. Bramki dla Koro

Stal Rzeszów zremisowała z Kolporterem Koroną Kielce 2:2 (0:1).Bramki dla Stali strzelili: w 64. Kloc (z wolnego) i w 90 Rzucidło. Bramki dla Korony strzelili: w 32. Cichoń (z karnego) i 73. Michalski.
Skład Stali: Pomianek, Łuczyk Ż, Rzucidło, Kędzior, Różycki, Nalepka, Szeliga, Wójcik, Kloc Ż, Sierżęga, Grębowski Ż. Kibice oglądający, to spotkanie opuszczali stadion z niedosytem. Piłkarze Stali bowiem byli w tym spotkaniu stroną przeważającą, momentami zamykając rywala na jego własnej połowie. Sporo napracowali się więc obrońcy Kolportera, tracąc jednak pod koniec meczu koncentrację, czego efektem była bramka dla Stali. W 32 minucie po szybkiej kontrze wchodzącego z piłką w pole karne zawodnika gości sfaulował Różycki. Rzut karny pewnie wykorzystał Cichoń płaskim strzałem w lewy róg bramki Pomianka. Rzeszowianie po tej bramce nie stracili animuszu, nadal groźnie atakując, ale wynik do przerwy nie zmienił się. Po przerwie nasi piłkarze jeszcze mocniej natarli na bramkę Korony i w 64 minucie padło wyrównanie. Po faulu przed linią pola karnego precyzyjnym strzałem z wolnego popisał się Paweł Kloc i piłka zatrzepotała w siatce. W 73 minucie miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Jeden z nielicznych w tej połowie ataków gości zakończył się rzutem rożnym. Po dośrodkowaniu Michalski w swoim stylu uderzył piłkę z "przewrotki", jednak według wszystkich zgromadzonych na stadionie przy ulicy Hetmańskiej uczynił to w sposób niebezpieczny (na wysokości głowy), gdzie koło napastnika Korony stało dwóch obrońców Stali. Według wszystkich, lecz nie według sędziego, który bramkę uznał... Na boisku zrobiło się bardzo nerwowo. Efekt - czerwona kartka dla zawodnika gości, po wielkim zamieszaniu na boisku sprokurowanym przez upadających koło ławki rezerwowych Stali Hermesa i Janika. Nasi piłkarze jednak pokazali stalowski charakter grając do końca i w 90 minucie ku wielkiej uciesze kilkutysięcznej widowni ponownie w tym meczu doprowadzili do wyrównania. Kloc dokładnie dośrodkował na długi słupek do Rzucidły, a ten z najbliższej odległości, strzałem głową na kozioł pokonał bramkarza gości. Pięć minut wcześniej w podobnej sytuacji po strzale Pacuły bramkarz końcami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką. (StalFan & SRL)
REKLAMA
reklama