Prosimy o kolejne 2-1

22 Kwietnia 2010, godzina 20:06, autor:

Rzeszów i Olsztyn to miasta trochę do siebie podobne. Stolice województw, choć raczej o mniejszym znaczeniu. Podobnie po ok. 180 tys.

Rzeszów i Olsztyn to miasta trochę do siebie podobne. Stolice województw, choć raczej o mniejszym znaczeniu. Podobnie po ok. 180 tys. mieszkańców oraz podobne drużyny piłkarskie. Kiedyś nawet w ekstraklasie, dziś w środku tabeli II ligi. W sobotę Stal Sandeco Rzeszów i OKS Olsztyn zmierzą się ze sobą. Ważne,  że to spotkanie będą mogli zobaczyć kibice. Stal Sandeco wygrała trzy ostatnie pojedynki. Wszystkie w stosunku 2-1. Dzięki temu Stal jest już na 13 miejscu w tabeli. Sobotni mecz to kolejny z tych, których przegrać nie można.

- Nie będzie łatwo – powiedział nam trener Stali Sandeco Andrzej Szymański – przecież OKS wygrał w ostatniej kolejce z LKS Niecieczą. My skupiamy się jednak na sobie. Przystąpimy do meczu bardzo osłabieni. Za kartki pauzować będą Kloc i Kiema a ponadto nie zagrają Fabianowski, Orzechowski, Solecki, Wójcik i Szala. Niepewny występu jest także Artur Chałas.

Nasz rywal jest na 10 pozycji a jego wiosenny bilans to dwa zwycięstwa i dwie porażki. Na uwagę zasługuje ostatnie zwycięstwo z LKS Nieciecza 1-0. Bramkę z rzutu karnego zdobył wówczas Paweł Głowacki. Ten zawodnik podczas przerwy zimowej przeszedł do OKSu z Górnika Łęczna. W meczu z Niecieczą kontuzji doznał napastnik Łukasz Suchocki. Najskuteczniejszymi zawodnikami OKSu są Krzysztof Filipek i Bogdan Miłkowski. Obydwaj strzelili dotychczas po 7 bramek, a ponadto 5 trafień zanotował Paweł Łukasik. Kapitanem zespołu jest środkowy obrońca Tomasz Aziewicz, a pierwszym bramkarzem doświadczony Daniel Iwanowski.

OKS to zespół bez gwiazd i znanych nazwisk, chociaż lekceważyć go nie można. Ale na swoim stadionie, przy wsparciu swoich wiernych kibiców cel jest oczywisty - zwycięstwo. Zwycięstwo i zdobycie trzech punktów. Może znowu będzie 2-1?

(Nilon)

REKLAMA
reklama