Prasa Stali: relacja z meczu

15 Maja 2010, godzina 23:18, autor:

Zapraszamy do lektury dwóch artykułów na temat dzisiejszego zwycięskiego meczu piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów z Olimpią Elbl

Zapraszamy do lektury dwóch artykułów na temat dzisiejszego zwycięskiego meczu piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów z Olimpią Elbląg.
 

Trzy punkty Stali, smakują jak sześć
15 maja 2010 - sportowetempo.pl

Bardzo cenne zwycięstwo odniosła w Elblągu Stal Sandeco Rzeszów. Bramkę na wagę, nawet więcej niż trzech punktów w perspektywie walki o utrzymanie,  zdobył Krzysztof Majda. Olimpia Elbląg w rundzie wiosennej sprawiała kłopoty faworytom ligi, tym cenniejsze jest dokonanie rzeszowian, którzy zrewanżowali się rywalom za taką sama porażkę w Rzeszowie.

Stal z dużą zaciętością walczy o utrzymanie. Mecz z Olimpią jest tego najlepszym dowodem. Goście od pierwszej minuty zabrali się do pracy. Wtedy z dystansu uderzał Krauze, ale w bezpiecznej odległości od bramki Olimpii. Ta się odgryzła natychmiast - po podaniu Pietronia Biegański też strzelał obok bramki. W 5 min Wietecha wyszedł obronną ręką z konfrontacji z Ambroziakiem, uderzającym z linii pola z kilkunastu metrów.

Bramka pachniała sytuacja z 10 minuty. Gryboś dogrywał piłkę wzdłuż bramki, nie zdążył do niej Kiema.  Pierwszy kwadrans należał do Stali, po nim gra się wyrównała na chwilę, błysnął Wietecha wygrywając pojedynek z napastnikiem Olimpii. Napór gości przyniósł im wreszciew gola - w 27 min Gryboś z rzutu wrzucił piłke przed bramkę, a tam znakomicie odnalazł się Majda i z paru metrów wpakował futbolówkę do celu.

Mecz był wciąż żywy, w końcówce I połowy to stalowcy bronili się wybijając piłkę na rzuty rożne, w bramce wciąż dobrze spisywał się Wietecha.

Tempo meczu nie spadło po przerwie. Stal szybko mogła podwyższyć prowadzenie, w 49 min Kiema spudłował jednak z paru metrów. Olimpia walczyla, ale jej ataki kończyły się na nieźle dysponowanych obrońcach Stali, rozbijal je też rozgrywający dobry mecz Kiema.  Goście wywieźli z bardzo trudnego terenu zasłużone zwycięstwo.

Stal Sandeco Rzeszów wygrała w Elblągu
15 maja 2010 - GC Nowiny

Stal pokonała w Elblągu miejscową Olimpię 1-0 po golu Krzysztofa Majdy (27. min). Rzeszowianie odkuli się tym samym rywalom za 0-1 z jesieni.

Pierwszy strzał Stal oddała już w 1. min (Wojciech Krauze), ale przymiarka gospodarzy była groźniejsza (Pietroń z 7 metrów). W 5. min Tomasz Wietecha obronił mocny uderzenie Ambroziaka z 16 metrów. W 9. min Ireneusz Gryboś zagrał wzdłuż pola bramkowego, jednak Serges Kiema nieco się spóźnił. Generalnie początkowo biało-niebiescy robili lepsze wrażenie, ale na koniec kwadransa byłoby 1-0 dla Olimpii, gdyby nie Wietecha, który wygrał pojedynek sam na sam. Stalowcy opanowali sytuację i dość szybko cieszyli się z gola; z wolnego z około 25 metrów Gryboś zagrał przed pole bramkowe, Krzysztof Majda ubiegł obrońców i nogą z 5 metrów wpakował piłkę do siatki.

Po zmianie stron nadal trwała walka o każdy metr boiska i wymiana ciosów. Zaraz na początku połowy mogło być 2-0 dla biało-niebieskich, gdyby po rogu Kiema trafił z 5 metrów. W szeregach Olimpii szarpał Pietroń, na szczęście brakowało mu precyzji. Nasi obrońcy interweniowali z wyczuciem i „kasowali” wszystkie próby miejscowych. W końcówce nasz zespół nie był już w poważnych opałach i jego druga się pod rząd wygrana stała się faktem.

REKLAMA
reklama