Prasa o Stali

14 Czerwca 2010, godzina 15:48, autor:

Zapraszamy do lektury artykułu "Stal chce zatrzymać Szymańskiego", który ukazał się w dzisiejszym wydaniu Super Nowości. &nb

Zapraszamy do lektury artykułu "Stal chce zatrzymać Szymańskiego", który ukazał się w dzisiejszym wydaniu Super Nowości.

 

Stal chce zatrzymać Szymańskiego
14 czerwca 2010 - Super Nowości

Działacze Stali już myślą o następnym sezonie

Do dziś mają czas piłkarze Stali Sandeco Rzeszów, którym kończą się kontrakty, by zadeklarować, czy nadal chcą grać w rzeszowskim klubie. Wkrótce też powinno się wyjaśnić, czy nadal zespołem kierował będzie Andrzej Szymański.  - Osobiście jestem bardzo zadowolony z pracy tego trenera. Nie sądzę, by inni członkowie zarządu sekcji mieli inne zdanie w tej kwestii. Jedyny problem stanowią sprawy biznesowe naszego szkoleniowca. Jak wiadomo, nie zajmuje się on tylko trenerką, ale ma też własną firmę. Lojalnie nas uprzedził, że w trakcie rundy jesiennej musiałby na około półtora tygodnia zostawić zespół w związku z wyjazdem biznesowym. Myślę jednak, że uda nam się znaleźć jakieś satysfakcjonujące nas wyjście - uważa prezes Stali Sandeco, Jacek Szczepaniak.

Trzon już jest

W tej chwili działacz Stali czeka na deklarację chęci dalszych występów ze strony zawodników, którym wkrótce kończą się umowy. W tej grupie są wszyscy piłkarze, którzy trafili na Hetmańską przed rundą wiosenną i w dużej mierze przyczynili się do poprawy jej wyników. - Tomek Wietecha, Mateusz Orzechowski, Janusz Iwanicki czy nawet trapiony ostatnio przez kontuzje Wojtek Fabianowski bardzo by się nam przydali w przyszłym sezonie. Wiem, że wstępnie są zainteresowani grą u nas. Także Wojtek Krauze, który ma propozycje z I ligi. Jeśli się z nimi dogadamy i w przypadku niektórych także z klubami, z których są wypożyczeni, zostaną w naszym zespole. Obecnie mamy już jego trzon, a wraz z nimi mielibyśmy bardzo solidny zespół - dodał J. Szczepaniak.

W Stali nadal chce też grać Krzysztof Hus, wypożyczony do niej z Jagiellonii Białystok. Jeśli nie będzie miał szans na występy w Ekstraklasie, wówczas utalentowany obrońca nadal będzie grał w macierzystym klubie.

Pomocnicy i obrońcy potrzebni

Nawet jeśli większość zawodników z obecnej kadry przedłuży kontrakty, biało-niebiescy będą szukali wzmocnień. - Do ataku nie musimy na siłę ściągać nowych twarzy. Z Irkiem Grybosiem i Damianem Wolańskim mamy ważne umowy. Są też rokujący duże nadzieje Damian Szala i Konrad Maca. Mamy bogate zaplecze w juniorach, którzy będą walczyć wkrótce o tytuł mistrza kraju. Koncentrujemy swoją uwagę na obrońcach i pomocnikach. Na wiosnę bowiem, o ile byliśmy najskuteczniejszą ekipą II ligi, strzelając 28 bramek, to gra obronna pozostawiała jeszcze trochę do życzenia, o czym świadczy 16 straconych goli. W końcówce sezonu była już duża poprawa w tym względzie, ale na środku obrony potrzebujemy wzmocnić rywalizację. Mateusz Rzucidło, gdy grał, spisywał się bardzo dobrze, ale jest podatny na kontuzje. Podobnie było z Ukonu Mba. Mamy z kogo wybierać, bo do klubu spływa sporo ofert od różnych zawodników. Cała sztuka w tym, by dokonać optymalnego wyboru - zakończył prezes Stali Sandeco.

REKLAMA
reklama