Prasa o Stali: wojna na słowa

29 Kwietnia 2010, godzina 17:06, autor:

Zapraszamy do lektury artykułu autorstwa Piotra Pezdana, który ukazał się w dzisiejszym wydaniu Super Nowości. Wojna na słowa 29 kwie

Zapraszamy do lektury artykułu autorstwa Piotra Pezdana, który ukazał się w dzisiejszym wydaniu Super Nowości.



Wojna na słowa

29 kwietnia 2010 - Super Nowości

Prezydent Ferenc zaatakował zarząd Stali, ten zapowiada ripostę

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc w ostrych słowach skrytykował zarząd Stali Rzeszów z wyłączeniem jej prezesa Stanisława Kluza. Członkowie tego gremium są oburzeni zarzutami płynącymi z ratusza i zapowiadają ujawnienie wszystkich faktów związanych z przekazaniem stadionu miastu i planów jego dalszego wykorzystania.

- Jako członek zarządu klubu jestem poruszony wypowiedziami prezydenta Ferenca, który zarzucił nam działanie na szkodę klubu. Nam nie chodzi o zablokowanie budowy nowej trybuny, ale o to, by prezydent przedstawił w rzetelny sposób zasady, na jakich Stal, która przekazała swój majątek, będzie mogła korzystać ze stadionu po jego przebudowie. Nie może bowiem być tak, że wnosząc własny wkład, zostaniemy postawieni w szeregu z innymi podmiotami. W dodatku bez żadnych gwarancji na to, że z obiektu, który oddaliśmy miastu, nie będziemy mogli korzystać na preferencyjnych warunkach. Zobowiązani przez kibiców, chcieliśmy wszystko załatwić na drodze negocjacji. Nie pozwolimy się jednak bezkarnie szkalować. Na czwartek zwołaliśmy nadzwyczajne posiedzenie zarządu, na którym przedyskutujemy dalszą strategię działania i odniesiemy się do zarzutów prezydenta. W najbliższym czasie przedstawimy społeczeństwu naszego miasta wszystkie fakty związane z przekazaniem stadionu w oparciu o dokumenty i plany w jaki sposób ma funkcjonować po przebudowie. Chcemy by rzeszowianie poznali prawdę na ten temat i sami ocenili, kto ma rację. - powiedział Marek Poręba wiceprezes Stali.

Pytania bez odpowiedzi

Krytyczne uwagi prezydenta Rzeszowa pod adresem członków zarządu, wywołały zapewne roszczenia Stali, która domaga się zwrotu obiektu od miasta. To doprowadziłoby do wstrzymania budowy nowej trybuny, którą chce koniecznie postawić ratusz.

- Nie zamierzamy blokować tej inwestycji, ale chcemy się dowiedzieć, na jakich warunkach Stal będzie mogła korzystać z obiektu po wygaśnięciu obecnej umowy dzierżawy, która kończy się z dniem 31 sierpnia. Budowa trybuny doprowadzi do likwidacji dwóch boisk treningowych, na których obecnie trenuje 13 młodzieżowych zespołów piłkarskich. Chcemy wiedzieć, gdzie w przyszłości nasza młodzież będzie mogła rozwijać swoje sportowe pasje. Na razie jednak nie dostaliśmy z ratusza żadnej odpowiedzi. - dodał wiceprezes Stali.

REKLAMA
reklama