Prasa o Stali: W Rzeszowie walczą o kibiców

21 Października 2010, godzina 12:43, autor: Grzegorz Szalacha

Zapraszamy do przeczytania artykułu jaki ukazał się w dzisiejszym wydaniu GC Nowiny.   W Rzeszowie walczą o kibiców 21 paździer

Zapraszamy do przeczytania artykułu jaki ukazał się w dzisiejszym wydaniu GC Nowiny.


 

W Rzeszowie walczą o kibiców
21 października 2010

Bilety rodzinne, darmowy wstęp i możliwość wygrania zagranicznej wycieczki – tak szefowie rzeszowskich klubów walczą o przyciągnięcie kibiców na trybuny. To tylko niektóre pomysły.
 


Podczas ostatniego meczu Stali z Pelikanem z frekwencją jeszcze nie było idealnie, ale można zakładać, iż wiosną na trybunach pojawi się więcej kibiców.
(Fot. Krzysztof Kapica)

Gdy w niemal 200-tysięcznym mieście mecze drugoligowych piłkarzy ogląda średnio 600 osób, można mówić o problemie. Dziś trybuny Resovii bądź Stali nie świecą pustkami tylko podczas derbów.

Ale i w tym przypadku spadek frekwencji jest widoczny. Rzeszowskie kluby nie udają, że wszystko jest w porządku. Zaczynają wychodzić fanom naprzeciw.

Złapią bakcyla, wezmą znajomych

Kilka tygodni temu Stowarzyszenie Kibiców Resovii zainicjowało akcję "Wpadnij na Wyspiańskiego”, dzięki której mieszkańcy poszczególnych gmin i powiatów mogli obejrzeć mecze za darmo. Z zaproszenia skorzystało – przy okazji pojedynków z Okocimskim i Switem – 90 osób.

– To wcale nie taki zły wynik, bo większość z nich była na meczu Resovii pierwszy raz. Zakładam, że połowa z nich złapie bakcyla i zwiąże się z nami na stałe. A potem przyprowadzi kogoś z rodziny, znajomych – tłumaczy dyrektor klubu Witold Walawender. Jego zdaniem niska frekwencja bierze się również stąd, iż liga jest mało medialna.

– Nazwy wielu klubów nie wywołują u kibiców dreszczyku emocji i nie zachęcają do przyjścia na stadion. Jednak nie ma się co oszukiwać – największy wpływ na frekwencję mają wyniki osiągane przez zespół – dodaje.
reklama

Znów zapłoną jupitery

Stal na ostatni mecz z Pelikanem wpuszczała fanów za darmo. Pojawiło się ich tysiąc z okładem.

– Wynik byłby lepszy, gdyby dopisała pogoda. Ale i tak jesteśmy zadowoleni, bo na trybunach pojawili się rodzice z dziećmi – informuje Marek Poręba, wiceprezes sekcji i dyrektor marketingu. Wiosną Stal akcje powtórzy. Przygotuje też bilety i sektor rodzinny, kilka spotkań odbędzie się przy zapalonych światłach. Niewykluczone, że klub obniży też ceny wejściówek.

– Ciekawie może być z jeszcze jednego powodu: jeśli zespół zakończy rundę na wysokim miejscu, podpiszemy umowę sponsorską z poważną podkarpacką firmą. Wiosną zaś staniemy do walki o awans – zdradza Poręba.

Resovia też szykuje niespodzianki – kibice, którzy pojawią się na meczach będą mogli wygrać zagraniczne i krajowe wycieczki.

Autor: Tomasz Szeliga

źródło: www.nowiny24.pl

REKLAMA
reklama