Prasa o Stali: Świt strzelał, Stal grała
28 Marca 2011, godzina 15:04, autor:
Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu opisującego sobotni mecz Stali Sandeco Rzeszów zs Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Świt
Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu opisującego sobotni mecz Stali Sandeco Rzeszów zs Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.
Świt strzelał, Stal grała
28 marca 2011 r. – Super Nowości
28 marca 2011 r. – Super Nowości
II LIGA. Rywale komplementowali Stal, ale to oni zgarnęli pełną zdobycz punktową.
Za wrażenie artystyczne w piłce nożnej punktów nie dają, dlatego konto zdobyczy Stali, po sobotnim mecz z wiceliderem, nie powiększyło się ani o jotę. Biało-niebiescy rozegrali niezłe zawody. Cóż jednak z tego, skoro to ich rywale, mogli się cieszyć z wygranej.
Przed wizytą Świtu w Rzeszowie, wszyscy wiedzieli, że to zespół czyhający na błędy rywali, który sam woli się cofnąć, bo gdy przyjdzie mu atakować, to ma z tym spore problemy. Wiadomo też było, że podopieczni Przemysława Cecherza, sporo bramek strzelają z stałych fragmentów gry. I jakie z tego wnioski wyciągnęli biało-niebiescy? Chyba żadnych, skoro po kilkunastu minutach przegrywali 0-2, pierwszego gola tracąc po ewidentnym błędzie Mateusza Serafina, a drugiego po ślamazarnej wrzutce z rzutu wolnego, którą można było na tysiąc sposobów, skasować.
Wniosek zatem taki, że mimo, mocno zmienionej linii defensywnej, biało-niebiescy nadal się potrafią uniknąć, tego by przeciwnicy, strzelili im głupie bramki. Bardziej wynika to z braku koncentracji, aniżeli umiejętności, ale efekt jest taki, że Stal przegrała kolejny mecz, w którym nie była gorsza od rywala. Gospodarze bowiem, po tym jak przegrywali 0-1 ostro rzucili się do ataku. Na to jednak by samemu trafić do bramki rywali potrzebowali aż 6 celnych strzałów. Ich przeciwnicy oddali zaledwie dwa, prezentując stuprocentową skuteczność.
Po zmianie stron, były kolejne okazje, by Stal doprowadziła do remisu. Najlepsze mieli Wojciech Krauze i Konrad Maca. Podopieczni Andrzeja Szymańskiego, wypracowali je, po kombinacyjnych akcjach, co na pewno łatwe na nierównej murawie nie było. Niestety zbyt rzadko, decydowali się na ten sposób gry. Częściej wrzucali piłkę na aferę, co było wodą na młyn, dla wysokiej drużyny rywali. - Gra Stali mogła się podobać. Tym bardziej musimy się cieszyć, że udało nam się w Rzeszowie wygrać. My może nie jesteśmy zbyt finezyjni, ale za to bardzo skuteczni. Awans do I ligi? Na razie skupiamy się na najbliższych meczach. Zobaczymy co będzie dalej. Staramy się jak najlepiej grać na wyjazdach, bo w poprzednim sezonie, to właśnie przez słabą postawę na obcych boiskach, straciliśmy szansę na przebicie się do I ligi. - przyznał strzelec zwycięskiej bramki Dariusz Zjawiński.
Stal natomiast, musi się skupić, by jak najszybciej oddalić się od strefy spadkowej, bo ta wcale nie jest tak daleko od niej. Na pewno jej potencjał jest znacznie wyższy, od miejsca, które obecnie zajmuje. Zespół, choć zimą został odmłodzony, prezentuje się obiecująco. Michał Czarny i Tomasz Margol, nieźle zaprezentowali się w sobotnim meczu. Wspomniany Serafin, popełnił jeden kardynalny błąd, ale również pokazał, że może z niego być pożytek. Tyle tylko, że za jakiś czas i raczej na pewno nie na boku obrony, ale na jej środku. Konrada Husa, nie jest on w stanie zastąpić, brakuje mu dynamiki i ciągu na bramkę rywali. Natomiast jego siła i masa, mogą być jego atutem w innych rejonach boiska.
Andrzej Szymański - W piłce, wygrywa ten kto więcej bramek. Świt strzelił dwie, my jedną, więc w konsekwencji przegraliśmy spotkanie. Spotkanie ustawił szybko stracone przez nas gol, po błędzie Serafina. Ten chłopak ma możliwości, ale na tym poziomie musi unikać takich pomyłek. Drugą bramkę straciliśmy po typowej akcji Świtu. Uczulałem zawodników na tego typu sytuacje. Niestety mówić to jedno, a wykonać to drugie. Gratuluję drużynie Świtu zwycięstwa. Myślę, że jest to jeden z głównych kandydatów do awansu, czego im życzę.
Przemysław Cecherz, trener Świtu - Przyznam szczerze, że podobało mi się to co pokazała Stali. Fajnie grający i wybiegany zespół. Widać było, że nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Stal miała przewagę, natomiast my broniliśmy się na własnej połowie. Dlatego cieszę się ogromnie, bo wywieźć punkty z takiego terenu, grając z taką drużyną to ogromny sukces połączony ze szczęściem. Na pewno wpływ na przebieg meczu miały dwie szybko strzelone bramki. Niepotrzebnie jednak mój zespół zaczął grać defensywnie. Pretensje mam także o małą ilość odbiorów w środku pola.
Za wrażenie artystyczne w piłce nożnej punktów nie dają, dlatego konto zdobyczy Stali, po sobotnim mecz z wiceliderem, nie powiększyło się ani o jotę. Biało-niebiescy rozegrali niezłe zawody. Cóż jednak z tego, skoro to ich rywale, mogli się cieszyć z wygranej.
Przed wizytą Świtu w Rzeszowie, wszyscy wiedzieli, że to zespół czyhający na błędy rywali, który sam woli się cofnąć, bo gdy przyjdzie mu atakować, to ma z tym spore problemy. Wiadomo też było, że podopieczni Przemysława Cecherza, sporo bramek strzelają z stałych fragmentów gry. I jakie z tego wnioski wyciągnęli biało-niebiescy? Chyba żadnych, skoro po kilkunastu minutach przegrywali 0-2, pierwszego gola tracąc po ewidentnym błędzie Mateusza Serafina, a drugiego po ślamazarnej wrzutce z rzutu wolnego, którą można było na tysiąc sposobów, skasować.
Wniosek zatem taki, że mimo, mocno zmienionej linii defensywnej, biało-niebiescy nadal się potrafią uniknąć, tego by przeciwnicy, strzelili im głupie bramki. Bardziej wynika to z braku koncentracji, aniżeli umiejętności, ale efekt jest taki, że Stal przegrała kolejny mecz, w którym nie była gorsza od rywala. Gospodarze bowiem, po tym jak przegrywali 0-1 ostro rzucili się do ataku. Na to jednak by samemu trafić do bramki rywali potrzebowali aż 6 celnych strzałów. Ich przeciwnicy oddali zaledwie dwa, prezentując stuprocentową skuteczność.
Po zmianie stron, były kolejne okazje, by Stal doprowadziła do remisu. Najlepsze mieli Wojciech Krauze i Konrad Maca. Podopieczni Andrzeja Szymańskiego, wypracowali je, po kombinacyjnych akcjach, co na pewno łatwe na nierównej murawie nie było. Niestety zbyt rzadko, decydowali się na ten sposób gry. Częściej wrzucali piłkę na aferę, co było wodą na młyn, dla wysokiej drużyny rywali. - Gra Stali mogła się podobać. Tym bardziej musimy się cieszyć, że udało nam się w Rzeszowie wygrać. My może nie jesteśmy zbyt finezyjni, ale za to bardzo skuteczni. Awans do I ligi? Na razie skupiamy się na najbliższych meczach. Zobaczymy co będzie dalej. Staramy się jak najlepiej grać na wyjazdach, bo w poprzednim sezonie, to właśnie przez słabą postawę na obcych boiskach, straciliśmy szansę na przebicie się do I ligi. - przyznał strzelec zwycięskiej bramki Dariusz Zjawiński.
Stal natomiast, musi się skupić, by jak najszybciej oddalić się od strefy spadkowej, bo ta wcale nie jest tak daleko od niej. Na pewno jej potencjał jest znacznie wyższy, od miejsca, które obecnie zajmuje. Zespół, choć zimą został odmłodzony, prezentuje się obiecująco. Michał Czarny i Tomasz Margol, nieźle zaprezentowali się w sobotnim meczu. Wspomniany Serafin, popełnił jeden kardynalny błąd, ale również pokazał, że może z niego być pożytek. Tyle tylko, że za jakiś czas i raczej na pewno nie na boku obrony, ale na jej środku. Konrada Husa, nie jest on w stanie zastąpić, brakuje mu dynamiki i ciągu na bramkę rywali. Natomiast jego siła i masa, mogą być jego atutem w innych rejonach boiska.
Andrzej Szymański - W piłce, wygrywa ten kto więcej bramek. Świt strzelił dwie, my jedną, więc w konsekwencji przegraliśmy spotkanie. Spotkanie ustawił szybko stracone przez nas gol, po błędzie Serafina. Ten chłopak ma możliwości, ale na tym poziomie musi unikać takich pomyłek. Drugą bramkę straciliśmy po typowej akcji Świtu. Uczulałem zawodników na tego typu sytuacje. Niestety mówić to jedno, a wykonać to drugie. Gratuluję drużynie Świtu zwycięstwa. Myślę, że jest to jeden z głównych kandydatów do awansu, czego im życzę.
Przemysław Cecherz, trener Świtu - Przyznam szczerze, że podobało mi się to co pokazała Stali. Fajnie grający i wybiegany zespół. Widać było, że nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Stal miała przewagę, natomiast my broniliśmy się na własnej połowie. Dlatego cieszę się ogromnie, bo wywieźć punkty z takiego terenu, grając z taką drużyną to ogromny sukces połączony ze szczęściem. Na pewno wpływ na przebieg meczu miały dwie szybko strzelone bramki. Niepotrzebnie jednak mój zespół zaczął grać defensywnie. Pretensje mam także o małą ilość odbiorów w środku pola.
Stal Sandeco Rzeszów - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1-2 (1-2)
0-1 Lendzion (6.)
0-2 Zjawiński (25.)
1-2 Maca (39.)
STAL: Wietecha - Serafin, Czarny, Rzucidło (80. Kloc), Serafin, Reiman, Margol (65. Fabianowski), Prokic, Krauze, Jędryas (83. Krzysztoń), Maca
ŚWIT.: Bugajski - Lendzion, Reginis, Drwęcki, Jagodziński, Szymiczek (85. Kończyński), Kosiec, Gmitrzuk, Maślanka (55. Galicki), Obem, Zjawiński (81. Strzałkowski)
Sędziował Wojciech Sawa (Chełm). Żółte kartki: Jędryas oraz Lendzion, Kosiec, Drwęcki, Reginis. Widzów 400.
0-1 Lendzion (6.)
0-2 Zjawiński (25.)
1-2 Maca (39.)
STAL: Wietecha - Serafin, Czarny, Rzucidło (80. Kloc), Serafin, Reiman, Margol (65. Fabianowski), Prokic, Krauze, Jędryas (83. Krzysztoń), Maca
ŚWIT.: Bugajski - Lendzion, Reginis, Drwęcki, Jagodziński, Szymiczek (85. Kończyński), Kosiec, Gmitrzuk, Maślanka (55. Galicki), Obem, Zjawiński (81. Strzałkowski)
Sędziował Wojciech Sawa (Chełm). Żółte kartki: Jędryas oraz Lendzion, Kosiec, Drwęcki, Reginis. Widzów 400.
Jak padły bramki
0-1 Jagodziński wrzucił piłkę z prawej strony pola karnego Stali. Nieporadnie próbował ją przyjąć Serafin, który podał do Lendziona, a temu pozostało skorzystać z prezentu.
0-2 Reginis posłał lekką "zawiesinkę" na 15 metr przed bramkę gospodarzy. Jego podanie przedłużył Gmitruk, a Zjawiński uprzedził Wietechę i strzałem głową, podwyższył prowadzenie swojej drużyny
1-2 Margol, Krauze i Maca rozklepali obronę rywali i ten ostatni strzelił bramkę kontaktową .
0-1 Jagodziński wrzucił piłkę z prawej strony pola karnego Stali. Nieporadnie próbował ją przyjąć Serafin, który podał do Lendziona, a temu pozostało skorzystać z prezentu.
0-2 Reginis posłał lekką "zawiesinkę" na 15 metr przed bramkę gospodarzy. Jego podanie przedłużył Gmitruk, a Zjawiński uprzedził Wietechę i strzałem głową, podwyższył prowadzenie swojej drużyny
1-2 Margol, Krauze i Maca rozklepali obronę rywali i ten ostatni strzelił bramkę kontaktową .
Dołącz do nas na Facebooku
(Wofik)
Ostatnie aktualności:
| 2020-03-01 16:05 | Podsumowanie 21. kolejki II ligi |
| 2020-02-29 18:37 | Bramki i konferencja prasowa po meczu Lech II Poznań - Stal Rzeszów |
| 2020-02-29 15:10 | Nieudany początek wiosny |
| 2020-02-29 14:00 | Porażka z Lechem II Poznań |
| 2020-02-28 14:30 | Początek wiosny we Wronkach |
| 2020-02-28 11:00 | Wojtek Reiman na dłużej w Stali Rzeszów! |
| 2020-02-26 20:00 | Z obozu rywala - Lech II Poznań |
| 2020-02-26 16:54 | Podsumowanie okresu przygotowawczego |
| 2020-02-25 21:19 | Grała Akademia - wysokie wygrane w sparingach |
| 2020-02-25 21:15 | Kolejne otwarte spotkanie z kibicami Stali już 28 lutego! |
| 2020-02-25 10:00 | Dominik Sadzawicki wypożyczony do końca sezonu |
| 2020-02-24 19:21 | Już jest! Akademia Show, czyli nowa audycja o Akademii Stali |
| 2020-02-24 10:00 | Kacper Durda zawodnikiem Stali Rzeszów! |
| 2020-02-22 15:00 | Za kurtyną w Niecieczy |
| 2020-02-22 09:30 | Mateusz Olejarka wypożyczony do Wólczanki |
Poprzedni
Następny
Brak meczu
Brak meczu
Tabela
Ostatnia
Następna
| Drużyna | M | Pkt | |
|---|---|---|---|
| 1. | Widzew Łódż | 20 | 43 |
| 2. | Górnik Łęczna | 20 | 42 |
| 3. | GKS Katowice | 20 | 40 |
| 4. | Resovia Rzeszów | 20 | 38 |
| 5. | Olimpia Elbląg | 20 | 32 |
| 6. | Stal Rzeszów | 20 | 30 |
| 7. | Bytovia Bytów | 20 | 29 |
| 8. | Błękitni Stargard | 20 | 29 |
| 9. | Znicz Pruszków | 20 | 27 |
| 10. | Elana Toruń | 20 | 26 |
| 11. | Garbarnia Kraków | 20 | 25 |
| 12. | Górnik Polkowice | 20 | 24 |
| 13. | Lech II Poznań | 20 | 24 |
| 14. | Pogoń Siedlce | 20 | 24 |
| 15. | Stal Stalowa Wola | 20 | 22 |
| 16. | Skra Częstochowa | 20 | 22 |
| 17. | Legionovia Legionowo | 20 | 12 |
| 18. | Gryf Wejherowo | 20 | 10 |
21 kolejka 2 Liga
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Więcej informacji.

