Prasa o Stali: relacja z meczu

7 Czerwca 2010, godzina 10:02, autor:

Zapraszamy do lektury dwóch artykułów na temat wczorajszego spotkania Stali Sandeco Rzeszów z Pelikanem Łowicz.   Stal

Zapraszamy do lektury dwóch artykułów na temat wczorajszego spotkania Stali Sandeco Rzeszów z Pelikanem Łowicz.

 

Stal pewnie pokonała Pelikana
6 czerwca 2010 - sportowtempo.pl

Szans bramkowych Stal miała o wiele więcej niż goli, w tym tak klarowną jak rzut karny, którego nie wykorzystał  w 70 min Gryboś. Ten sam piłkarz, trafiał też w poprzeczkę. Stal miała też bardziej udane zagrania - w 48 min Hus podał w pole karne do Wolańskiego, a ten płaskim strzałem po ziemi pokonał po raz pierwszy Jędrzejewskiego. W 80 min piłkę do bramki Pelikana w zamieszaniu wcisnął Kiema, a w 90 min kolejny rzut karny wykorzystał już Duda.

Stal Sandeco ograła Pelikana
6 czerwca 2010 - GC Nowiny

Stal nie pokpiła sprawy na swoim boisku, po raz drugi w sezonie ustrzeliła Pelikana, tym razem 3-0, robiąc krok w stronę pewnego utrzymania.

Przed przerwą trzy razy był blisko szczęścia był Ireneusz Gryboś, ale nie miał dnia.. W 30. minucie posłał z wolnego mierzonego „rogala” i trafił w poprzeczkę przy spojeniu. 4 minuty później, po podaniu Damiana Wolańskiego, huknął z kilkunastu metrów z ulubionej lewej nogi, ale uderzył nieczysto i okazje diabli wzięli.
W II połowie Stal zmieniła ustawienie, zagrała trójką w ataku co szybko przyniosło efekt – Krzysztofa Hus oszukał obrońcę, pociągnął wzdłuż linii końcowej, podał do Wolańskiego, który z bliska uderzył do siatki.
W 69. min po faulu bramkarza na Wolańskim, jedenastkę wykonał Gyboś. Zmylił bramkarza, ale uderzył nie w swoim stylu i piłka ostemplowała poprzeczkę.
Niespełna 10 minut po pudle Grybosia róg wykonał Iwanicki. Najwyżej wyskoczył Fabianowski, mocno zagłówkował, piłka po koźle frunęła pod poprzeczkę, zatrzymała się na dłoni bramkarza, przełamała ją, ale golkiper ostatecznie odbił ją przed siebie.. Do futbolówki dopadł Serges Kiema, z paru metrów trafił do celu i szalał ze szczęścia. Okazało się, że autorem gola, swego pierwszego po powrocie do Stali, jest jednak Fabianowski..
Wynik ustalił Piotr Duda, po tym jak Szymura powalił w polu karnym Konrada Macę. „Dudi” wyciągnął wnioski z niepowodzenia Grybosia i płaskim strzałem trafił do „sieci”.

REKLAMA
reklama