Prasa o Stali: relacja z meczu z Wisłą Płock

15 Sierpnia 2010, godzina 00:36, autor:

Zapraszamy do lektury relacji z wczorajszego spotkania Stali Sandeco Rzeszów z Wisłą Płock.   Stal Sandeco Rzeszów pokonała Wi

Zapraszamy do lektury relacji z wczorajszego spotkania Stali Sandeco Rzeszów z Wisłą Płock.

 

Stal Sandeco Rzeszów pokonała Wisłę Płock
14 lipca 2010 – GC Nowiny


Stal Sandeco posmakowała pierwszej wygranej. W ciągu 10 minut potrafiła strzelić 3 gole i piłkarze Wisły Płock wyjechali z Rzeszowa w minorowych nastrojach.
Stal nie była faworytem. Grała z spadkowiczem, który ma jeden cel. – Interesuje nas tylko awans – nie kryje Jan Złomańczuk, coach płocczan, kiedyś trener Siarki i Stali Mielec. – Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem w Rzeszowie – mówił po meczu. Sobotniej wizyty długo nie zapomni.
Pierwszy raz Macy.
Mecz toczył się w potężnym upale, ale pierwsze 25 minut przebiegło w niezłym tempie. Na skrzydłach szarpał Janusz Iwanicki, tyle że nie umiał porządnie dośrodkować. W 20 minucie z 16 metrów huknął Wojciech Reiman, piłka po rykoszecie poleciała w stronę Konrada Macy, ale zaskoczony junior Stali nie zdążył mocno przemierzyć. Po kilkudziesięciu minutach zbierał już gratulacje. Znalazł się sam przed bramką, strzelił po ziemi, piłka odbiła się od nóg bramkarza i wtoczyła do "sieci”.
W 27. minucie Robert Chwastek urządził sobie slalom specjalny pomiędzy piłkarzami Stali, znalazł w polu karnym Michała Twardowskiego. Temu nie pozostało nic, jak dołożyć nogę i trafić do pustej bramki Zaraz po zmianie stron zapachniało golem po strzale Reimana. W 65. minucie za Macę wszedł Damian Szala i zaliczył "wejście smoka”, bo już w pierwszym kontakcie z piłką strzelił gola. Tuż przed tym Krauze celował z kąta, a piłka po rykoszecie zatrzymała się na długim słupku.
Wisła próbowała szybko wyrównać, naciskała Stal już na jej połowie, ale dość szybko w ciągu niespełna 2 minut otrzymała kolejne ciosy. Najpierw Reiman z zimna krwią z ostrego kąta założył siatkę bramkarzowi. Po chwili w objęciach kolegów utonął Wojciech Krauze. Najlepszy w szeregach Stali gracz wycelował z okolic narożnika pola karnego i trafił w okolice długiego słupka.
Wisła nie kapitulowała. Ułatwiła jej to niepewna gra Stali w tyłach. Skończyło się stratą jednego gola, bo w ostatniej minucie Bekas w sobie znany sposób nie trafił z paru metrów.

STAL SANDECO RZESZÓW - WISŁA PŁOCK 4-2 (1-1)
1-0 Maca (20, po podaniu Fabianowskiego), 1-1 Twardowski (27, asysta Chwastka), 2-1 Szala (66, głową, po centrze Husa), 3-1 Reiman (75, asysta Wolańskiego), 4-1 Krauze (76, strzał z dystansu), 4-2 Bekas (84).
STAL: Wietecha - Hus (90. Szela), Duda, Rzucidło, Lebioda – Iwanicki, Orzechowski (77. Maciorowski), Reiman, Krauze - Fabianowski (71. Wolański), Maca (64. Szala).
WISŁA: Kamiński – Nadolski, Wyczałkowskki, Pacan, Wiśniewski (73. Karwan) – Grudzień (55. Koczon), Adamczyk (66. Lewandowski), Bekas, Nowacki, Chwastek - Twardowski
SĘDZIOWAŁ: Dawid Bukowczan (Katowice). ŻÓŁTE KARTKI: Szala, Wietecha – Adamczyk, Bekas. WIDZÓW 300 (40 z Płocka).

Źródło: www.nowiny24.pl
 

(Wofik)

REKLAMA
reklama