Prasa o Stali: relacja z meczu z Wigrami

20 Maja 2010, godzina 16:16, autor:

Zapraszamy do lektury kolejnych dwóch artykułów na temat wczorajszego spotkania naszych piłkarzy z Wigrami Suwałki.   Stal ni

Zapraszamy do lektury kolejnych dwóch artykułów na temat wczorajszego spotkania naszych piłkarzy z Wigrami Suwałki.

 

Stal nie do zdarcia
20 maja 2010 - Super Nowości

Co za mecz, co za emocje. Stal przegrywała już z Wigrami 0-4, a mimo tego doprowadziła do remisu i nawet mogła wygrać to spotkanie.

Pierwsze dwa kwadranse tego spotkania, to było najgorsze 30 minut jakie Stal rozegrał w II lidze. Gospodarze z łatwością przedostawali się pod jej bramkę i zadawali kolejne ciosy. Pierwsze dwa były autorstwa Mikulenasa. Doświadczony napastnik rodem z Litwy, kiedyś błyszczał na boiskach ekstraklasy. Wczoraj pokazał, że nie przez przypadek. Najpierw z bliska pokonała Wietechę, a następnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na nim samym. O tym, że gospodarze mieli "dzień konia", świadczył dobitnie trzeci gol. Kowalski trafił do bramki bezpośrednio z rzutu rożnego. Po chwili Makuszewski przerzucił piłkę nad bramkarzem Stali i wydawało się, że dojdzie do pogromu. Ostatni kwadrans tej części meczu należał jednak do biało-niebieskich, którzy za sprawą Grybosia strzelili dwa gole. Przy pierwszym asystował Majda, przy drugim Wolański. To dało nadzieję nie tylko na uratowanie twarzy, ale i przynajmniej jednego punktu.

Po zmianie stron trener Andrzej Szymański zdecydował się postawić na atak. Szkoleniowiec stali zdjął z boiska grającego na środku obrony Dudę i wprowadził nominalnego napastnika - Fabianowskiego. To była bardzo ryzykowna taktyka, ale chyba jedyna właściwa. Bronić bowiem nie było już czego. Po godzinie gry, to pod gospodarzami ugięły się nogi. Wtedy to Wolański wykorzystał podanie Iwanickiego i strzałem z 11 m pokonał Salika. Po chwili był już remis. W polu karnym Wigier sfaulowany został Hus, a Gryboś kompletując hat tricka, zamienił "jedenastkę" na czwartą bramkę dla Stali. Na tym obie strony zakończyły strzeleckie popisy, w czym główna zasługa Fabianowskiego, który w końcówce mógł się pokusić o decydującą bramkę.

Wigry Suwałki remisują ze Stalą Rzeszów

19 maja 2010 - podlaskisport.pl

W zakończonym przed chwilą spotkaniu II ligi Wigry Suwalki zremisowaly ze Stalą Rzeszów 4:4 (4:2). Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka dokonali  nie lada wyczynu. Po 30 minutach prowadząc 4:0 z trudem uratowali w tym spotkaniu remis. 

Pierwsze pół godziny to kapitalna i bardzo skuteczna gra Wigier. Praktycznie każda składna akcja pod bramką Stali kończyła się golem dla gospodarzy. W 5. minucie suwalczan wyprowadził na prowadzenie Mikulenas. Po 11. minutach meczu było już 2:0. Litwin został nieprzepisowo powstrzymany w polu karnym przez rywali i sam poszkodowany zamienił "jedenastkę" na bramkę. W 22. minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Kowalski i Wietecha po raz trzeci musiał wyjmować piłkę z bramki. Po pół godzinie gry wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty. Makuszewski wykorzystał dokładne podanie Ołowniuka i posłał futbolówkę lobem nad bramkarzem do siatki gości. 

Przyjezdni nie złożyli broni i za sprawą Grybosia jeszcze przed przerwą zdołali strzelić dwa gole. W drugiej części gry gospodarze zatracili skuteczność, a do głosu coraz częściej dochodzili nie mający nic do stracenia gracze Stali.  Po godzinie spotkania było już tylko 4:3. Akcję wykończył Wolański i w szeregach Wigier zrobiło się nerwowo. W 65. minucie rzut karny wykorzystał Gryboś, zdobywając tym samym hattrick w tym meczu. Pod koniec meczu oba zespoły stworzyły sobie po jednej sytuacji pod bramką rywali, ale gole już nie padły i ostatecznie po pełnym dramaturgii oraz bramek meczu Wigry zremisowały ze Stalą 4:4.

REKLAMA
reklama