Prasa o Stali: przed meczem w Łowiczu

21 Maja 2011, godzina 00:04, autor:

W regionalnej (i nie tylko) prasie ukazało się klika artykułów na temat dzisiejszego meczu piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów w Łowiczu

W regionalnej (i nie tylko) prasie ukazało się klika artykułów na temat dzisiejszego meczu piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów w Łowiczu z miejscowym Pelikanem. Zapraszamy Państwa do lektury.

Resovia podejmuje wicelidera. Stal Sandeco jedzie do Łowicza
20 maja 2011 r. – GC Nowiny

Na Wyspiańskiego zawita wicelider, ale Resovia nie ma stracha. Pasiaki planują drugą z rzędu wygraną u siebie. Dobrą passę chce kontynuować Stal Sandeco, a zła serię przerwać jej imienniczka ze Stalowej Woli.
„Czytaj więcej”

Zapewnić sobie spokój
20 maja 2011 r. – www.supernowosci24.pl

II LIGA. Resovia chce pogrążyć Olimpię, Stalówka gości groźny OKS, Stal zagra z ulubionym Pelikanem.
Plasujące się w środku tabeli, ale wciąż nerwowo spoglądające za sobie, rzeszowskie drużyny, mogą po tej kolejce zapewnić sobie luz psychiczny przed ligowym finiszem. Warunkiem jest jednak wygranie najbliższych spotkań. Z kolei kibice Stali Stalowa Wola od pięciu kolejek nie mogą się doczekać wygranej swojej drużyny. Może uda się tym razem.
Więcej w Super Nowościach

Passa zostanie przerwana?
20 maja 2011 r. – Nowy Łowiczanin

Na pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek II ligi Pelikan Łowicz zajmuje 13. miejsce, czyli ostatnie bezpieczne, dające pewne utrzymanie w grupie wschodniej. Biało-zieloni mają jednak tylko punkt przewagi nad Sokołem Sokółka i dwa nad Ruchem Wysokie Mazowieckie. Muszą, więc zacząć w końcu wygrywać.
Wiosną ta sztuka biało-zielonym udała się tylko raz. 23 kwietnia podopieczni trenera Roberta Wilka skromnie pokonali Puszczę Niepołomice. Szkoleniowiec zapewnia jednak, że jego piłkarze nie zapomnieli jak się wygrywa. Teoretycznie bilans Ptaków nie wygląda najgorzej. Łowiczanie są niepokonani od sześciu serii gier. Dobrze wyglądają również statystki najbliższego rywala Pelikana - Stali Rzeszów. Rzeszowianie po raz ostatni przegrali 16 kwietnia.
Stal z pewnością zrobi wszystko żeby zgarnąć w Łowiczu pełną pulę. Zespołowi prowadzonemu przez trenera Andrzeja Szymańskiego brakuje już tylko kilku punktów, aby zapewnić sobie drugoligowy byt. Dodatkowo sytuację łowiczanom będzie utrudniał brak Krzysztofa Brodeckiego, który musi pauzować drugi mecz z rzędu z powodu otrzymania już w tym sezonie dziesięciu żółtych kartek. A nie trzeba nikomu przypominać, że jest jednym z filarów defensywy i najskuteczniejszym strzelcem zespołu. Oprócz tego kontuzje wykluczyły z gry Macieja Wyszogrodzkiego i Radosława Domińczaka.
Niepewne są również występy Michała Adamczyka, który ma naciągnięty mięsień oraz Michała Łochowskiego z podkręconym stawem skokowym. Sztab trenerski i medyczny zapewniają jednak, że zrobią wszystko żeby Ci piłkarze byli gotowi do gry w sobotę.
W bieżących rozgrywkach Stal plasuje się na dziewiątym miejscu w lidze z dorobkiem 39 punktów. W meczach wyjazdowych rzeszowianie odnieśli do tej pory trzy zwycięstwa, dziewięć razy remisowali, a porażki ponosili tylko dwukrotnie. Stosunek bramkowy na obcym terenie to 16:14.
- Każdy mecz trzeba wygrać. Niestety rzeczywistość jest inna. Stal jest zespołem lepszym niż Mlekovita i Jeziorak - przestrzegał Wilk. - Zostały nam później same zespoły z czuba tabeli. Więc trzeba wygrać - dodał.
Mecz ze Stalą Rzeszów odbędzie się o dość nietypowej dla Łowicza porze. Rozpocznie się w sobotę o godz. 17.00. Trener zapewnia jednak, że nie będzie to miało żadnego wpływu na grę jego piłkarzy.

(Wofik)

REKLAMA
reklama