Prasa o Stali: nie dali się liderowi

18 Sierpnia 2010, godzina 22:18, autor:

Ukazał się już pierwszy artykuł na temat zakończonego niedawno spotkania, w którym piłkarze Stali Sandeco Rzeszów bezbramkowo zrem

Ukazał się już pierwszy artykuł na temat zakończonego niedawno spotkania, w którym piłkarze Stali Sandeco Rzeszów bezbramkowo zremisowali z liderującym Świtem Nowy Dwór Maz.

Rzeszowianie nie dali się liderowi
18 sierpnia 2010 - GC Nowiny

Stalowcy z punktem wrócą z Nowego Dworu Mazowieckiego. Rzeszowianie zremisowali 0-0 z tamtejszym Świtem, liderem tabeli.

Stal zremisowała po raz drugi w sezonie, za to po raz pierwszy zagrała solidnie w obronie i zaliczyła mecz bez straty bramki.
Mecz odbył się na grząskiej murawie, bo deszcz w Nowym Dworze padał przed i w tracie gry. Początek, a dokładnie 13 minuta była pechowa dla Janusza Iwanickiego, który wskutek kontuzji (skręcenie nogi) ustąpił miejsca Andrei Prokiciowi. Tym samym Serb zadebiutował w Stali).
Na boisku raz jedna, raz druga drużyna miała inicjatywę. Mecz był żywy, ale bramkarze (do czasu) pracy nie mieli za wiele. W 25. min serbski pomocnik Stali i Wojciech Fabianowski byli blisko sytuacji sam na sam. Cztery minuty później Piotr Maślanka zdobył gola dla Świtu, ale był na spalonym. W 35. min Prokić uderzył ładnie, niewysoko nad bramką. W rewanżu chwili podobnie przymierzył Dariusz Zjawiński. Przed przerwa obok bramki główkował Wojciech Fabianowski.

Po zmianie stron szybko do pozycji doszedł Wojciech Reiman, ale piłce  na drodze do siatki stanął jednak obrońca. W 60. min niebrzydko z 20 metrów celował Fabianowski i piłka pofrunęła niedaleko słupka. Po chwili dobra pracę w obronie wykonał Piotr Duda. W 65. min stalowcy ponownie próbowali strzału z daleka – Krystian Lebioda huknął mocno i kibicom Świtu przeszły ciarki po plecach, bo piłka nieznacznie minęła cel. Za moment bito na alarm pod bramka Stali i gdyby nie Konrad Hus gospodarze wyszliby na prowadzenie.
Obie strony szukały okazji do strzelenia gola za trzy punkty. W końcówce Stal szanowała już remis i nastawiła się na grę z kontry. 9 minut przed końcem rezultat starał się zmienić ponownie Fabianowski, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Próba Karola Wójcika też była nieudana. Przeboju spróbował Prokić, minął kilku rywali, ale zatrzymał się na ostatnim obrońcy. Arbiter doliczył 3 minuty, w których Stal wywalczyła jeszcze rzut wolny, ale do zmiany wyniku nie doszło.

REKLAMA
reklama