Prasa o Stali: Naiwna Stal

14 Kwietnia 2011, godzina 23:23, autor:

Zapraszamy Państwa do lektury artykułu „Naiwna Stal”, który ukazał się w Super Nowościach po środowej porażce biało –

Zapraszamy Państwa do lektury artykułu „Naiwna Stal”, który ukazał się w Super Nowościach po środowej porażce biało – niebieskich z Okocimskim KS Brzesko.

Naiwna Stal
14 kwietnia 2011 r. – Super Nowości

PIŁKA NOŻNA II LIGA. Stal Sandeco Rzeszów – Okocimski Brzesko
Dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane – tak można w skrócie podsumować kolejny mecz piłkarzy Stali. Biało-niebiescy znów się starali, znów grali momentami ładnie dla oka. Znów też tracili bramki bo dziecinnych błędach i znów, nie potrafili wykorzystać wybornych okazji. A do tej wyliczanki można jeszcze dodać, że wciąż nie potrafią wykonywać stałych fragmentów gry.
Z Okocimskim, nasz zespół grał bez Wojciecha Reimana i Wojciecha Krauzego. Ich brak był widoczny w pierwszej połowie, gdy trener Andrzej Szymański ustawił swój zespół w systemie 4-3-3. Samo ustawienie było może i dobre, ale zawiedli wykonawcy. Ustawieni w środku pola Maciorowski z D. Jędryasem, potrafili tylko odbierać piłki, o rozegraniu w ich wykonaniu nie było mowy. Być może miał to0 robić Margol, ale ten wolał się chować pomiędzy stoperami rywala. Stal, mimo tych ułomności mogła wyjść na prowadzenie, ale zawiódł Maca. Młody napastnik, otrzymał kapitalne podanie od Fabianowskiego, ale uderzył zbyt nonszalancko i piłka trafiła tylko w słupek. Gościom wystarczył błąd sędziego, gapiostwo Husa i prowadzili 1-0, a mogli wyżej, gdyby zagrali skuteczniej. Stal mogła wyrównać, ale znów nie miała szczęścia do arbitra, który nie zauważył ewidentnej ręki Rupy w polu karnym gości.
Po zmianie stron i kilku roszadach, gospodarze przeszli na ustawienie 4-4-2. Zaczęli też grać lepiej i szybko przyniosło to efekt w postaci gola. Strzelony gol dodał im skrzydeł, ale fatalnie wykonany rzut wolny przez Margola, pozwolił gościom wyprowadzić kolejną bramkową kontrę. To wydarzenie na długo wybiło z rytmu gospodarzy, którzy obudzili się dopiero w końcówce. Wtedy zaczęli grać, tak jak należało to zrobić od początku. Niestety mimo kolejnych okazji, jakie mieli Margol, Maca i Czarny, wynik się nie zmienił, w czym główna zasługa bramkarza gości. Stal oprócz kolejnych punktów, straciła też Prokica i Wietechę, który w sobotę nie będą mogli zagrać w Stalowej Woli.

STAL SANDECO - OKOCIMSKI  1:2
0-1 Smółka (18.), 1-1 Maca (57.), 1-2 Smółka (63.)
STAL: Wietecha – Hus (78. M. Jędryas), Czarny, Rzucidło (77. Kloc), Lebioda, D. Jędryas (46. Krzysztoń), Maciorowski, Margol, Fabianowski (63. Serafin), Prokic, Maca
OKOCIMSKI: Trela – Wawryka, Czerwiński, Urbański, Szymonik, Rupa, Kostecki, Głaz (90. Wojcieszyński), Litwiniuk, Trznadel (85. Darmochwał), Smółka (72. Gil)
Sędziował Robert Hasselbusch (Warszawa). Żółte kartki: Prokic, Wietecha oraz Czerwiński, Urbański, Głaz. Widzów 350.
Jak padły bramki
0-1 sędziowie popełnili błąd przyznając aut dla gości na połowie Stali. Po wznowieniu gry, zagapił się Hus, któremu uciekł Wawryka. Piłkarz Okocimskiego podał spod linii końcowej do Smółki, a ten tylko zmienił lot futbolówki, by ta wpadła do bramki
1-1 centrę Fabianowskiego, pięknym szczupakiem podbił Szymonik, futbolówka trafiła do Macy, który strzałem głową przelobował Trelę
1-2 Margol tak nieudolnie wykonał rzut wolny, że piłkę przejęli goście i wyszli z błyskawiczną kontrą. Ich akcję mógł na środku boiska przerwać faulem Hus, ale znów się zawahał i po chwili rywale pędzili już 3-1.
Finalizujący akcję Smółka nie zmarnował okazji i strzelił między nogami Wietechy

(Wofik)

REKLAMA
reklama