Prasa o Stali: Dobrze, że to już koniec

15 Listopada 2010, godzina 18:12, autor:

Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu związanego z niedzielnym meczem przy Hetmańskiej. Przypomnijmy, że Stal Sandeco Rzeszów zremisowa

Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu związanego z niedzielnym meczem przy Hetmańskiej. Przypomnijmy, że Stal Sandeco Rzeszów zremisowała na własnym boisku z Wigrami Suwałki 1:1 po bramce straconej w samej końcówce meczu.

Dobrze, że to już koniec
15 listopada 2010 r. – Super Nowości

II LIGA. Gospodarze w marnym stylu zakończyli rundę jesienną
Piłkarze Stali znów nie potrafili wygrać na swoim boisku. Wczoraj podzielili się punktami z Wigrami, które do Rzeszowa przyjechały tylko w jednym celu - nie przegrać. Remis gościom udało się uratować w końcówce, ale to już niemal tradycja, że wtedy nasz zespół traci bramki.
Zespół z Suwałk zremisował tym samym 12 mecz w tej rundzie wcale nie był z tego powodu niezadowolony. - Mamy dobrą sytuację wyjściową przed rewanżami, by zaatakować. Z pewnością na wiosnę postaramy się być w czubie tabeli. Stal to dobra drużyna, ale ostatnio ma pecha i traci bramki w końcówce. Nam udało się to wykorzystać. Graliśmy do końca i w dobrych nastrojach, będziemy wracać do domu. - powiedział strzelec wyrównującej bramki Sebastian Radzio.
Gościom rzeczywiście miały prawa dopisywać humory. Grając w mocno osłabionym składzie m.in. bez Grażvydasa Mikulenasa, w Rzeszowie marzyli o remisie. Nawet, po szybko straconej bramce, nie rzucili się do przodu, tylko starali się nadal powstrzymywać niemrawe ataki Stali. Do przodu ruszyli dopiero w końcówce. To wystarczyło i po serii kornerów udało im się wyrównać stan meczu.
Gospodarze zaś zaprezentowali się jeszcze słabiej niż w poprzednich potyczkach na własnym stadionie. W ich grze było mnóstwo niedokładnych zagrań i nieporadności. Sytuacji bramkowych stworzyli niewiele więcej od rywali. W końcówce, zbyt łatwo oddali pole Wigrom i tradycyjnie skończyło się to na stracie gola i punktów. Jedyny pozytyw to taki, że ta runda już się skończyła i na wiosnę zobaczymy odmienioną, lepszą Stal.

Stal Sandeco Rzeszów - Wigry Suwałki. 1-1
(1-0)
1-0 Reiman (19.)
1-1 Radzio (88.)
STAL: Lewandowski - Weres, Duda, Rzucidło, Lebioda, Jędryas (87. Szala), Reiman, Orzechowski, Prokic, Maca (67. Wójcik), Fabianowski (81. Iwanicki)
WIGRY: Salik - Usachev, Świerzbiński, Makarewicz, Słowicki (46. Sobolewski, 76. Byliński)), Pomian (66. Ł. Walicki), Lauryn, Radzio, Danilczyk, Statkevicius, Darda
Sędziował Piotr Gajewski (Kraków). Żółte kartki: Reiman oraz Danilczyk. Widzów 700.
Jak padły bramki
1-0 Prokic wywalczył piłkę w środku pola i podał do Reimana. Pomocnik Stali kropnął z 20 m w samo okienko bramki rywali
1-1 goście egzekwowali rzut rożny. Piłka spadła na przedpole bramki Stali. Pierwsze uderzenie jednego z rywali obronił Lewandowski, wobec dobitki Radzia był już bezradny

Źródło: www.pressmedia.com.pl/sn

(Wofik)

REKLAMA
reklama