Potrzebne zwycięstwo

10 Kwietnia 2006, godzina 19:22, autor: Grzegorz Szalacha

Spotkanie pechowo zaczęło się dla gospodarzy. Już w pierwszych dwudziestu minutach trener Pogoni, Krzysztof Cich był zmuszony dokońać dwó

Spotkanie pechowo zaczęło się dla gospodarzy. Już w pierwszych dwudziestu minutach trener Pogoni, Krzysztof Cich był zmuszony dokońać dwóch zmian. Z boiska zeszli kontuzjowani Andrzej Błotni i Paweł Dąbek. Na murawie od początku spotkania dominowali goście. Gdyby Stal po pierwszej połowie prowadziła przynajmniej trzeba bramkami byłby to najniższy wymiar kary dla gospodarzy. Przyjezdni marnowali jednak seta za setką.  Rozpoczął Wojciech Fabianowski, którego uderzenie głowa nieznacznie minęło słupek bramki Pogoni. Kolejne znakomite okazje mieli podczas jednej akcji Karol Wójcik, Paweł wtorek i Mateusz Kędzior. Ten pierwszy stojąc siedem metrów od bramki Pogoni, nie trafił czysto w piłkę, dobitkę Wtorka ręką zablokował obrońca Pogoni, czego jednak nie dostrzegł arbiter, a poprawka Marcina Kędziora przeleciała już nam poprzeczką. W 32.min wydawało się że bramka paść musi, ale Wojciech Fabianowski trafił piłką w poprzeczkę. Kilkanaście sekund wcześniej przed ww. sytuacją pojedynek sam na sam z Nalepą przegrał Tomasz Ogar. Gospodarze praktycznie ani razu w tej części meczu nie zagrozili bramce Rafała Pomianka, który zastąpił zawodzącego ostatnio Stanisława Wierzgacza. Golkipera Stali lekko mógł zaniepokoić Marek Skupień, ale uderzył bardzo niecelnie. Z kolei Andrzej Danielak w dogodnej sytuacji nie zdołał trafić czysto w piłkę i szansa przepadła.

Na drugą połowę Stal wyszła jeszcze bardziej zdeterminowana, a Pogoń nadal zamierzała bronić remisu. Po przerwie goście nie dochodzili już do tak klarownych sytuacji jak miało to miejsce wcześniej. Tym razem jednak udało im się osiągnąć cel. Spory w tym udział miał Daniel Radawiec, który zmienił zmęczonego Karola Wójcika. Popularny 'Radar' indywidualnymi szarżami siał sporo zamętu w szeregach gospodarzy. W 66.min wywalczył rzut rożny, który krótko rozegrał z Klocem. Dokładne dośrodkowanie trafiło na głowę Ogara, który zgrał piłkę do nie pilnowanego Fabianowskiego. Napstnik Stali nie mógł już nie trafić w tej sytuacji. Utrata gola korzystnie wpłynęła na gospodarzy, którzy w krótkim odstępie czasu stworzyli dwie dwustuprocentowe okazje do zdobycia gola. Niestety dla gospodarzy, w decydującym momencie zawiódł Danielak. Przyjezdni rewanżowali się groźnymi kontrami i gdyby wykazali się większą dokładnością mogli podwyższyć rezultat spotkania. - Ważne, że udało nam się wygrać - To zwycięstwo było nam potrzebne nie tylko po to by zdobyć komplet punktów ale i nabrać pewności siebie - powiedział po meczu Grzegorz Opaliński, trener Stali.

POGOŃ Leżajsk 0 STAL Rzeszów 1 (0-0)

0-1 Fabianowski (66.)

POGOŃ: Nalepa - Bujniak, Bartnik, Dąbek (17. Pazdan), Kaznecki, M. Szmuc (71. Lach), Błotni (7. Szydełko), T. Szmuc, Skupień, Danielak, Pacuła

STAL: Pomianek - Banaszkiewicz, Łuczyk, Popiela, Lebioda, Ogar (90. Kosztyła), Kędzior, Kloc, Wtorek, Wójcik (59. Radawiec), Fabianowski (83. Szymański).

Sędziował Erwin Paterek (Lubin). Żółte kartki: Pazdan oraz Ogar, Wtorek. Widzów 400 (w tym 120 z Rzeszowa).

Zdaniem zawodników

Tomasz Szmuc, Pogoń

- Zagraliśmy za bardzo wystraszeni . Na dodatek zmarnowaliśmy znakomitą okazją do wyrównania. Biorąc jednak pod uwagę przebieg całego spotkania to musze przyznać, ze Stal zaprezentował się lepiej od nas.

Daniel Popiela, Stal

- Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Po wcześniejszych wpadkach super zachowali się nasi prezesie, którzy nie zrobili żadnej rewolucji. Może niektórzy w nas zwątpili, ale nadal będziemy walczyć o wygranie tej ligi.

PIOTR PEZDAN
REKLAMA
reklama