Postawa piłkarzy w ocenie trenera

4 Listopada 2006, godzina 18:50, autor:

Poniżej prezentujemy opinie trenera Piotra Brzezińskiego dotyczące poszczególnych piłkarzy  Stali Rzeszów, oceny, które

Poniżej prezentujemy opinie trenera Piotra Brzezińskiego dotyczące poszczególnych piłkarzy  Stali Rzeszów, oceny, które wystawił im za grę w rundzie jesiennej oraz oczekiwania względem nich dotyczące drugiej połowy sezonu. Oceny obejmują zakres od 1 do 10. Gwiazdami zespołu według szkoleniowca Stali byli Damian Wolański (na zdjęciu), Krystian Lebioda i Wojciech Fabianowski. Na przeciwległym biegunie znajdują się natomiast Patryk Banaszkiewicz i Kacper Tatara.

Rafał Pomianek (ocena 7):
Pozytywna postać. Uważam, że w tych meczach, w których wystapił (od meczu z Okocimskim) bronił dobrze, a w meczu z Wisłoką w Dębicy bardzo dobrze. Żadna ze straconych bramek nie obciąża jego konta. 6 bramek puszczonych w 6 meczach. Pozytywna postać rundy jesiennej na boisku i poza nim.

Krzysztof Petrykowski (ocena 7):
Ten sam poziom sportowy co "Pomian", lecz całkiem inny typ charakteru. Bardzo ambitny człowiek, tytan pracy, którego znam jeszcze z Tłoków Gorzyce. "Petra", jako ojciec rodziny,  zdaje sobie sprawę z tego, że gra to sposób na jej utrzymanie. Bronił w 9 meczach puszczając 8 bramek. Jedyną, do której można mieć pretensje to gol rezerw kieleckiej Korony. Powinien był wykonać jakąś interwencję.

Marek Drozd (ocena 7):
Znam tego zawodnika jeszcze z wcześniejszych występów w Stalowej Woli oraz w Heko, gdzie zawsze grywał jako środkowy obrońca lub defensywny pomocnik. W Stali przypadkowo (zmiana wymuszona zejściem z boiska Kosztyły) trafił na prawe skrzydło defensywy w meczu z Okocimskim i od tamtej pory gra na tej pozycji. Uważam, że prezentuje się solidnie. Jego atutem jest dobra gra głową.

Daniel Popiela (ocena 7):
Dobre warunki fizyczne, twardy stoper, wygląda na "boiskowego zabijakę", lecz wewnątrz jest "miękki", za bardzo się przejmuje tym co o nim mówią, piszą. Przylgnęło do niego określenie "mistrz błędów decydujących o stracie punktów". Ale nic bardziej mylnego. Oprócz meczów z Wisłoką oraz Wierną grał poprawnie. Wymaga się od niego, aby był szybszy, zwrotniejszy, bardziej zdecydowany, ale wtedy przy swoich warunkach nie grałby w trzeciej lidze.

Krzysztof Majda (ocena 7):
Przyszedł do nas dosyć późno. Pamiętam go jako defensywnego pomocnika lub skrajnego obrońcę, na której to pozycji grał w Arce Gdynia. Został stoperem, ponieważ tam była luka. Liczyłem na jego doświadczenie i powiem szczerze, że się nie zawiodłem. Zdarzało się jednak, że przeceniał to doświadczenie, co spowodowało błędy w meczu z Orlętami oraz Wierną. Takie wpadki nie przystoją tak ogranemu i doświadczonemu zawodnikowi. Nie wynikały one z tego, że przeciwnik był szybszy, lepszy czy lepiej umiejący grać, ale ze złego "pomyślunku" oraz ustawienia.

Krystian Lebioda (ocena 9):
Bardzo pożyteczny. Słyszałem opinie, że grał słabo w niektórych meczach na wiosnę, lecz moim zdaniem to teraz jeden z najlepszych zawodników tej rundy. Jest spokojny, ale bardzo solidny. Praktycznie same pozytywy.

Patryk Banaszkiewicz (ocena +2):
Zawiodłem się na nim. Jestem niezadowolony z jego gry, z jego podejścia do obowiązków. W ubiegłym roku był młodzieżowcem, więc może inaczej na niego patrzono. Drzemią w nim na pewno możliwości, ale przyjął "zbyt wygodną postawę". Jedynie końcówka rundy nieco poprawiła ogólne złe wrażenie.

Jakub Kosztyła (ocena 6):
Szukając młodzieżowca decydowałem się na niego ze względu na jego motorykę. Bardziej odpowiada mu pozycja lewego obrońcy, gdyż jest jeszcze zbyt niedoświadczony na konstruowanie akcji. Jest to bardzo młody chłopak, który oddałby serce za Stal. Brakuje mu nieco ogrania i odporności psychicznej, ale to bardzo pozytywna postać w zespole. Jeszcze 3 lata pozostały mu do końca wieku młodzieżowca, więc pożytek z niego na pewno będzie.

Mateusz Kędzior (ocena 8):
Wojownik, chciałby w każdej akcji brać udział, każdemu pomóc na boisku, "odbierać wszystkie piłki" przeciwnikom. Z tego wynika duża liczba  żółtych kartek - 5. Miał słabszy moment w Lublinie z Motorem, ale było to po chorobie. Zdecydowanie jasna postać drużyny.

Paweł Wtorek (ocena 7):
Zawodnik stosujący bardzo różnorodne, niekonwencjonalne sposoby rozegrania piłki. I za to go cenię. Początek sezonu opuszczony ze względu na kontuzję, później bardzo dobre wystepy. Jego postać doprowadziła do zmiany stylu gry drugiej linii Stali. Oprócz długich piłek zaczęto stosować kombinacyjne rozegranie. Kilkakrotnie otwierał drogę do bramki partnerom (na przykład świetne dogranie do Szczoczarza w Zamościu), sam zaliczył ważne trafienie z Hutnikiem Kraków, wnosi bardzo wiele w poczynania ofensywne. Na równi z Pawłem Klocem decydują o obliczu zespołu. Jego brak w środku pola zadecydował o słabej grze w Dębicy.

Paweł Kloc (ocena 7):
Cechuje go profesonalizm, lecz biegnących lat nie da się oszukać. Jednak mimo wszystko jest zawodnikiem istotnym i wartościowym, będzie grał lecz nie w pełnym wymiarze czasowym. Szukam dla niego zmiennika, który będzie się od niego uczył, nabywał przy jego boku doświadczenia, cwaniactwa boiskowego, aż w końcu zajmie jego miejsce.

Wojciech Reiman (ocena 5):
Rozsądny, umiejący dobrze podać, posiada dobry przegląd pola. Defensywny pomocnik to dobra pozycja dla niego. Dobre warunki fizyczne poparte dobrą techniką, lecz brakuje mu dynamiki. Ciężko wystawić jednoznaczną ocenę ze względu na małą ilość rozegranych spotkań.

Damian Wolański (ocena 9):
Najlepszy transfer tej rundy. Skromny, nieraz aż za skromny. Musi nieco popracować nad tężyzną fizyczną. Jest ogromnym talentem, lecz musi go poprzeć ciężką, solidną pracą. Jeśli nie spocznie na laurach to będzie z niego pociecha. Runda praktycznie bez zarzutu.

Wojciech Fabianowski (ocena 9):
Znam go dobrze, znam jego charakter, sposób grania, lecz nie udało mi się "wybić z głowy ubiegłorocznego króla strzelców". Niepotrzebnie na początku żył tym tytułem. Pierwsze mecze pokazały, że Fabianowski grający statycznie, czekający na piłkę to nie prawdziwy "Fabian". Siedzenie na ławce dobrze mu zrobiło. Druga część rundy w jego wykonaniu była doskonała. W rozmowie po ostatnim meczu przyznał sam, że "grzanie ławy" pomogło mu odnaleźć się, 9 strzelonych bramek to więcej niż na półmetku ubiegłorocznych rozgrywek.

Łukasz Szczoczarz (ocena 7):
Przyszedł z Cracovii niezbyt przygotowany, czego wynikiem była kontuzja przeciążeniowa mięśnia czworogłowego uda na początku. Ciężko mu było się przestawić na trzecioligowe realia. Strzelił kilka ważnych bramek, bardzo dobrze wkomponował się w zespół. Szkoda, że na koniec ponownie złapał kontuzję.

Krzysztof Jabłoński (ocena 6):
Ze względu na dużą ilość zawodników ofensywnych grał troszkę mniej. Początek miał bardzo dobry. Bramka z Wisłą II Kraków, zwycięskie gole z Okocimskim oraz w Nowym Sączu z Sandecją. Jego gra napawa mnie optymizmem. Jeszcze lepiej by się prezentował grając jako klasyczny napastnik.  

Kacper Tatara (ocena 5):
Dobra technika, dynamika, warunki fizyczne, gra głową, strzał, jednym słowem duży potencjał, lecz nie widać tego na boisku, w czasie meczu. Musi zmienić swoje myślenie. Jeśli to poprawi, będzie dobrze, jeśli jednak nie - powtórzy się historia z rundy jesiennej.

Krzysztof Szymański (ocena 6):
Bardzo sympatyczny człowiek, bardzo związany ze Stalą, stwarzający świetną atmosferę. Jego atuty są powszechnie znane. To szybkość, waleczność, nieustępliwość. Jego najlepszy mecz to występ przeciwko Wiśle Kraków. Później, gdy znalazł się w wyjściowej jedenastce, nie bardzo mu szło. Ostatnio rozmawiałem z nim i szukając dla niego pozycji doszliśmy do wniosku, że będę go próbował na prawej obronie.

Hansen Kumah - Doe (bez oceny - zbyt mało grał):
Dam mu szansę. Oprócz pewnych umiejętności, które posiada, przemawia za nim fakt, że wciąż jest młodzieżowcem.

(Sąsiad Byłego Trenera, stal_rzeszów)

REKLAMA
reklama