Porażka rezerw na zakończenie sezonu

17 Czerwca 2012, godzina 20:17, autor:

W meczu ostatniej kolejki rzeszowskiej klasy okręgowej rezerwy Stali Rzeszów uległy na wyjeździe Głogovii Głogów Małopolski 4:1 (0

W meczu ostatniej kolejki rzeszowskiej klasy okręgowej rezerwy Stali Rzeszów uległy na wyjeździe Głogovii Głogów Małopolski 4:1 (0:0).
Bramkę dla Stali zdobył w 86 minucie Kitor.

Stal II: Kaszuba (75. Baran)- W.Sowa (55. Świder), Cymerys, Bukowski, Łagowsk i(80. Janeczek) - Kozak, Jakubowski, Kitor, Więcek (60' Banaś) - Bukała (46. Murias), Szymański.

Rzeszowianie zakończyli sezon z dorobkiem 39 punktów, na który złożyło się 11 zwycięstw, 6 remisów i 13 porażek. Bilans bramek to 54-58.

Awans do IV ligi wywalczyli piłkarze Wisłoka Strzyżów, którzy w ostatniej kolejce pokonali na własnym stadionie Sawę Sonina 2-1.

Niestety, nie udała się wyprawa do Głogowa naszej "Dwójki". Ostatni mecz w tym sezonie zakończył się naszą porażką 1-4. Początek meczu nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia. W pierwszych piętnastu minutach przeprowadziliśmy kilka składnych akcji( w 5 min. Jakubowski trafił w słupek z wolnego), grając nieźle piłką. Niestety, po tych piętnastu minutach było tylko gorzej. W 16 minucie gospodarze po groźnej kontrze trafili w poprzeczkę i atakowali co raz groźniej. Stworzyliśmy sobie jeszcze co prawda jedną dogodną sytuację (Szymański nie trafił z ośmiu metrów), ale gospodarze opanowywali przebieg spotkania. Do przerwy utrzymał się jeszcze wynik bezbramkowy, ale już osiem minut po straciliśmy pierwszą bramkę. Dośrodkowanie z rzutu rożnego i gospodarze głową zdobywają bramkę. Pięć minut później przegrywamy już 0-2. Zawodnik gospodarzy wszedł w środek i lobem pokonał naszego bramkarza. Dziesięć minut później kolejny gol. Tym razem zawodnik gospodarzy ruszył skrzydłem i z ostrego kąta trafił w krótki róg. W 83 minucie pada czwarta bramka dla Głogovii. Z lewej przedarł się napastnik gości i mimo asysty dwóch naszych obrońców trafił do bramki. Na szczęście cztery minuty przed końcem meczu zdobyliśmy honorową bramkę. Akcję zainicjował Jakubowski, który ruszył od naszej bramki, zagrał prostopadłą piłkę, która odbiła się od obrońcy, ale tak szczęśliwie, że wpadła pod nogi Kitora, a ten trafił do siatki. Mecz toczył się w ogromnym upale, ale o dziwo, to nam zabrakło sił i pewno dlatego taki wynik.

(Piotr Ożóg & Dariusz)

REKLAMA
reklama