Pomeczowe wypowiedzi trenerów

25 Marca 2012, godzina 17:24, autor:

Mariusz Pawlak (Znicz): Nie ukrywam, że chcieliśmy zacząć tę rundę od zwycięstwa. Jeśli chodzi o samą grę to widać, że mamy bardzo dużo


Mariusz Pawlak
(Znicz): Nie ukrywam, że chcieliśmy zacząć tę rundę od zwycięstwa. Jeśli chodzi o samą grę to widać, że mamy bardzo dużo do poprawienia. Przed meczem uczulałem swoich zawodników na grę Stali. Przyjeżdżając tutaj bałem się abyśmy nie zagrali podobnego meczu jak w Poniatowej z Wisłą Puławy. Dzisiaj na pewno przeszkadzał wiatr, boisko też widać, ze jest dopiero po zimie i przeszkadzało jednej jak i drugiej drużynie. Mecz był typowym meczem drugoligowej walki ale najważniejsze, ze 3 punkty zabieramy do Pruszkowa. A teraz zbieramy już siły na sobotni mecz z Garbarnią.

Andrzej Szymański (Stal Sandeco): Przed meczem uczulałem swoich zawodników jak gra Znicz Pruszków. Wiadomo przecież nie od dziś, że Znicz traci bardzo mało bramek, a ich gra opiera się na grze z kontry. Niestety jedna z tych kontr Znicza zakończyła się tym że arbiter podyktował rzut karny. Czy był, czy nie był to trudno mi w tej chwili powiedzieć.

Z przebiegu gry nie mogę być zadowolony. Nie stworzyliśmy sobie zbyt dużo sytuacji. Na pewno nie można moim zawodnikom odmówić ambicji i zaangażowania. Choć myślę, że w drugiej połowie zabrakło nam determinacji do strzelenia bramki. Cóż, zarówno ja jak i zawodnicy, którzy siedzą teraz w szatni ze  spuszczonymi głowami mam kaca, ponieważ chcieliśmy ten mecz za wszelką cenę wygrać.  I zrobić to przede wszystkim dla kibiców, którzy stworzyli dziś wspaniałą atmosferę. Niestety nie udało się i punkty jadą do Pruszkowa. Tak Jak powiedziałem mecz nie był zbyt interesujący, zbyt piękny, natomiast  myślę, że moi zawodnicy zostawili bardzo dużo zdrowia. Niestety tego meczu nie wygraliśmy, a przez rzut karny przegraliśmy go.

REKLAMA
reklama