Pomeczowe wypowiedzi trenerów

22 Maja 2010, godzina 19:53, autor:

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra. Uważam, że powiniśmy strzelić


Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów):
Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra. Uważam, że powiniśmy strzelić przynajmniej jedną bramkę. W przerwie gratulowałem chłopakom, że wytrzymują kondycyjnie po tym maratonie, który nam zafundował PZPN.

Nie jest łatwo się zregenerować, bo jest 6 albo 7 mecz rozgrywany w odstępie trzech dni. W drugiej połowie zespół trochę osłabł pod względem fizycznym i nie mieliśmy czym straszyć w ataku, bo nasza gra w ofensywie była blada. Chcieliśmy bardzo wygrać, ponieważ remis w naszej sytuacji równa się stracie dwóch punktów. Szkoda, że już za trzy dni gramy po raz kolejny z kandydatem do awansu. Jeżeli zaś chodzi o cały mecz to chłopcy zasłużyli sobie na słowa pochwały, bo zostawili serce i zdrowie na boisku. Musimy dalej grać o utrzymanie, bo jak na razie tego bezpiecznego miejsca nie mamy.

Marcin Jałocha (trener Bruk-Betu Nieciecza):
Mimo, że zdawaliśmy sobie sprawę z dobrego przeciwnika, to przyjechaliśmy tu po trzy punkty. Na pewno Stal po ostatnim meczu dostała wiatru w żagle. Myślę, że zaszkodziła nam trochę ta tygodnia przerwa w czasie, której nie graliśmy meczu. Chliśmy szybko strzelić bramkę, bo wiedzieliśmy, że zespół Stali lepiej czuje się w ofensywie niż w defensywie. Taką okazję mieliśmy w pierwszej minucie, za chwilę to Stal miała strzał w poprzeczkę. Można powiedzieć, że wtedy sytuacje klarowne się w tym meczu skończyły. Ogólnie mecz był dosyć ciekawy, dużo walki, determinacji z jednej i z drugiej strony. Myślę, że ten jeden punkt przybliży nas do pierwszego miejsca w tabeli.

REKLAMA
reklama