Pokazaliśmy się z dobrej strony

21 Maja 2005, godzina 23:50, autor: Maciej Sakra

Po meczu powiedzieli: Trener Stali Rzeszów Grzegorz Opaliński: Przygotowywaliśmy się do tego meczu praktycznie od soboty. Byliśmy bardzo zdenerw

Po meczu powiedzieli:
Trener Stali Rzeszów Grzegorz Opaliński: Przygotowywaliśmy się do tego meczu praktycznie od soboty. Byliśmy bardzo zdenerwowani po stracie bramki. Wybiła ona zespół z rytmu. Dziękuję jednak mojej drużynie za determinację i walkę; za to, że potrafiła się podnieść po tym niekorzystnym rezultacie. W drugiej połowie wykazała się dużą chęcia zwycięstwa. Świadomie oszczędzałem Krzystofa Szymańskiego, dlatego nie grał w środę. Spodziewałem się, że drużyna Heko będzie lekko zmęczona po meczu z Motorem Lublin i Szymański miał wejść na te ostatnie 30 minut, dostać jedno prostopadłe podanie i strzelić bramkę. Miała być to bramka dająca nam prowadzenie, była to jednak bramka wyrównująca. Wydaje mi się, że drużyna Heko szczególnie pod koniec spotkania grała bardzo dobrze i groźnie kontrowała. Uważam jednak, że na tle drużyny, która będzie walczyła o baraże czy wejdzie bezpośrednio do II ligi, pokazaliśmy się z dobrej strony.
Niestety na konferencji prasowej zabrakło trenera Heko Czermno Pawła Kowalskiego, gdyż, jak powiedział "na konferencji był w Jałcie, a w mojżeszowie uczestniczyć w takowej nie będzie". Przykrym jest więc fakt, że nad sportowym zachowaniem górę wzięła amatorszczyzna i dziecinne zachowanie, jakim niewątpliwie popisał się trener gości.
(Magda Szczepańska)
REKLAMA
reklama