Pokazali na co ich stać !

3 Grudnia 2006, godzina 19:18, autor:

Dzisiejszy pojedynek Stali Rzeszów z Wisłoką Dębica był ostatnią okazją w tym roku, aby piłkarze zaprezentowali się przy ulicy Hetmańs

Dzisiejszy pojedynek Stali Rzeszów z Wisłoką Dębica był ostatnią okazją w tym roku, aby piłkarze zaprezentowali się przy ulicy Hetmańskiej 69. Liczba kibiców - mając na uwadze przenikliwe zimno oraz finał Mistrzostw Świata w siatkówce - mogła zadowolić. Obecni na stadionie na pewno nie żałowali poświęconego na mecz czasu. Pojedynek toczył się w szybkim tempie, które od samego początku narzucili gospodarze. W pierwszej połowie biało-niebiescy stworzyli bardzo dużą ilość sytuacji bramkowych, z których jedynie dwie wykorzystał Wojciech Fabianowski.
Warto zaznaczyć, iż rzeszowianie zagrali w ustawieniu 4-4-2, którego nie widziano od meczu w Wieliczce. Odważna gra w ataku, jak i doskonała współpraca obrońców rzeszowskich spowodowały, że dębiczanie w pierwszej połowie praktycznie nie stworzyli sobie klarownej sytuacji. W drugiej zaś gospodarze nieco spuścili z tonu pozwalając Wisłoce pokazać, co potrafi.

Gra była wyrównana, a rzeszowianie czekali na okazję do kontry. Po jednej z nich Damian Wolański, będąc faulowanym (sędzia zastosował przywilej korzyści) na polu karnym, dograł piłkę do Krzysztofa Szymańskiego, który ładnym strzałem od słupka pokonał Zarychtę ustalając wynik na 3-0. Rzeszowianie udowodnili, że porażka w Dębicy to był jedynie przypadek. Różnica klasy była aż nadto widoczna dzisiaj. W takiej formie, licząc na wzmocnienia, Stalowcy bez wątpienia włączą się w walkę o fotel lidera.

(Sąsiad Byłego Trenera)

REKLAMA
reklama