Podsumowanie XXVI kolejki plus mecze zaległe

20 Maja 2004, godzina 11:24, autor: Maciej Sakra

Ubiegła kolejka nie przyniosła, jakichś większych niespodzianek z wyjątkiem porażki Heko Czermno 1:0 w Rzeszowie z Resovią. Pewne zwycięstw

Ubiegła kolejka nie przyniosła, jakichś większych niespodzianek z wyjątkiem porażki Heko Czermno 1:0 w Rzeszowie z Resovią. Pewne zwycięstwo zanotował lider rozgrywek, zespół Kolportera Korony Kielce, pokonując Motor w Lublinie, aż 0:4. Dominacja w tym meczu podopiecznych Dariusza Wdowczyka, ani przez moment nie podlegała dyskusji. Być może zwycięstwo, to byłoby mniej okazałe, gdyby w meczu tym w bramce lublinian wystąpił Artur Sejud. Górnik Wieliczka także nie miał większych problemów z pokonaniem słabo spisującej się ostatnio Stali Stalowa Wola. Gospodarze zwyciężyli 2:0. Sprawiedliwym bezbramkowym remisem zakończył się natomiast pojedynek Hutnika z Siarką. Był to pojedynek podobnie grających drużyn, które jednak walczą w lidze o inne cele. Siarka broni się przed spadkiem, natomiast Hutnik walczył o prawo gry w barażach. Walczył, bo ten remis w zasadzie pozbawił tej szansy krakowian. W kolenym spotkaniu tej kolejki, zdegradowana już w zasadzie do IV ligi Proszowianka uległa na własnym stadionie rezerwom krakowskiej Wisły 0:2. Nasz najbliższy rywal, przemyska Polonia, zremisowała 2:2 z Pogonią Staszów. Poloniści jednak szybko o tym spotkaniu nie zapomną, gdyż prowadząc już 2:0, przez swoją nonszalancję pozwolili gościom w końcówce zdobyć dwie bramki i wyrównać. W Przemyślu bardzo żałują dwóch punktów, które uciekły, ale grać trzeba dalej i walczyc o utrzymanie. Nadal dobrą formę utrzymuje Tomasovia, która tym razem uporała się na własnym terenie z bezpośrednim rywalem w tabeli - Sandecją Nowy Sącz. Tomaszowianie wygrali 2:0 będąc drużyną zdecydowanie lepszą w przebiegu całego meczu.
Wczoraj natomiast odbyły się trzy zaległe spotkania. Ilością bramek, jaka w nich padła możnaby okrasić niejedną ligową kolejkę. Piłka bowiem w dniu wczorajszym wpadała do siatki, aż 16 razy. Osiem bramek obejrzeli kibice w Kielcach, gdzie miejscowi rozgromili Resovię 6:2. Trener Wdowczyk wcale jednak nie pochwalił swoich podopiecznych za ten występ, którzy prowadząc 2:0 już po 5 minutach gry, za bardzo się rozluźnili. Rzeszowianie kilkakrotnie stawali "oko w oko" z bramkarzami Kolportera, ale ci bardzo dobrze bronili. Z bramkarzami ponieważ w trakcie meczu Mierzwa ujrzał czerwoną kartkę za zatrzymanie piłki ręką poza polem karnym i zastąpić go musiał Stawarz. Resovia prowadziła otwartą grę, stąd taka ilość straconych bramek. Dużo bramek padło także w Staszowie, gdzie Pogoń pokonała Motor Lublin 4:2. Jeszcze do przerwy był remis 2:2. Jednak po przerwie przewaga staszowian nie podlegała dyskusji, co zostało udokumentowane dwiema bramkami. Gorąco po meczu było natomiast w Nowym Sączu, gdzie w ostatniej minucie sędzia podyktował słusznego karnego dla Sandecji. Do tego momentu Hutnik prowadził 0:1. Z decyzją nie zgadzali się piłkarze i trenerzy HKS-u, a najbardziej w drodze doszatni protestował Pasionek, który otrzymał za ublizanie sędziemu czerwony kartonik. Krakowianie wyładowali swoją złość także na szatni, częściowo ją dewastując.
Bramka kolejki: Grzegorz Woźny (Resovia Rzeszów) , bardzo efektowne trafienia zanotowali także Sasa Vukadinović (Hetman) i Lee Quaye (Polonia) (SRL)
REKLAMA
reklama