Podsumowanie XIX kolejki

7 Kwietnia 2004, godzina 09:52, autor: Maciej Sakra

Odejdźmy na chwilę od zamieszania związanego z jupiterami i spójrzmy, co działo się na boiskach naszej III ligi w minionej kolejce. Jak doskon

Odejdźmy na chwilę od zamieszania związanego z jupiterami i spójrzmy, co działo się na boiskach naszej III ligi w minionej kolejce. Jak doskonale wiemy nasi piłkarze wygrali bardzo ważne i trudne spotkanie w Krakowie z rezerwami krakowskiej Wisły. Pozwoliło to rzeszowianom zająć pozycję wicelidera. Ale nie tylko zwycięstwo Stali przyczyniło się do tego stanu rzeczy. Niemała niespodzianka miała bowiem miejsce w niedzielę w Czermnie. Tamtejsze Heko uległo 0:1 tarnobrzeskiej Siarce, która po cichu typowana jest na "czarnego konia" rundy wiosennej. Tarnobrzeżanie w pełni na to zwycięstwo zasłużyli będąc zespołem bardziej poukładanym i lepszym od gospodarzy, którym chyba po zwycięstwie w Rzeszowie do głowy uderzyła woda sodowa. No, ale to już problem trenera Karbownika... Lider tabeli, Kolporter Korona Kielce zgodnie z oczekiwaniami wysoko pokonał Tomasovię Tomaszów Lubelski. Zwycięstwo 4:1 okraszone pięknym golem z przewrotki w "okienko" Michalskiego. Miniona kolejka to także derby ziemi krakowskiej. Górnik Wieliczka podejmował Hutnika Kraków. Po szybkim i emocjonującym spotkaniu lepsi okazali się goście zwyciężając 1:2 i zdobywając komplet punktów. Hutnicy udowodnili tym samym, że ich przedwiosenne zapowiedzi o włączenie się do walki o baraże należy traktować jak najbardziej poważnie. W Wieliczce natomist kibice zastanawiają się, co dzieje się z drużyną Górnika, która zanotowała drugą porażkę z rzędu. Zaglądamy teraz w dolne rejony tabeli. Nasz czwartkowy rywal Sandecja gościł u siebie zawsze groźną Pogoń Staszów. Trener gospodarzy Adam Nawałka ma spore problemy z zestawieniem linii obrony. Dlatego też w spotkaniu z Pogonią na pozycji stopera debiutował doświadczony....napastnik Janusz Świerad. Nowicjusz na tej pozycji radził sobie jednak całkiem przyzwoicie o czym świadczy fakt, iż Sandecja nie straciła w tym meczu bramki. Bezbramkowy remis z pewnością oddaje przebieg wydarzeń na boisku. Druga z rzeszowskich drużyn Resovia zmierzyła się w sobotnie popołudnie z zamojskim Hetmanem. Spotkanie nieco popsuł słabo spisujący się sędzia. Efekt: wyssany z palca rzut karny dla gości, burdy na trybunach i grad żółtych i czerwonych kartek. Cały mecz zakończył się podziałem punktów (1:1). Przemyska "Barcelona" bez większych problemów uporała się na wyjeździe ze słabiutką Proszowianką. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła po strzale Quaye, który otrzymał dokładne podanie od... jednego z proszowickich obrońców. No coż trudno wygrać pomagając przeciwnikowi... Spory zawód sprawili natomiast swoim sympatykom piłkarze Stali Stalowa Wola przegrywając u siebie z Motorem Lublin 0:2. Lublinianie grali konsekwentnie do końca, czego efektem były obie bramki, strzelone w ostatnich piętnastu minutach. Kibice w Rzeszowie zapewne zastanawiają się teraz, jak można było tam nie wygrać skoro Motor potrafił. No coż, stara piłkarska maksyma mówi, że mecz meczowi nie równy. Bramka kolejki: Tomasz Michalski (Kolporter Korona Kielce) (SRL)
REKLAMA
reklama