Po meczu powiedzieli:

28 Września 2003, godzina 11:00, autor: Maciej Sakra

Trener gości Grzegorz Komor: Uważam, że w tym spotkaniu drużyna Stali byłą drużyną lepszą, aczkolwiek wynik chyba nie do końca odzwiercie


Trener gości Grzegorz Komor:
Uważam, że w tym spotkaniu drużyna Stali byłą drużyną lepszą, aczkolwiek wynik chyba nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku. Na pewno o wyniku zadecydowały lepsze umiejętności indywidualne zawodników Stali. Nastawiałem drużynę do walki, liczyłem, że uda nam się zdobyć w Rzeszowie jakieś punkty. Niestety, nie udało się.
Trener gospodarzy Ryszard Kuźma:
Myślę, że trener Komor nie musi się wstydzić postawy swoich zawodników. Wynik stał się faktem dopiero w 87 min, natomiast do 80 min trwała zacięta walka. Byliśmy zespołem, który od początku nadawał ton grze, który stwarzał sytuacje. Jednak wciąż, po zdobyciu pierwszej bramki musimy długo czekać na kolejne. Motor był drużyną mocną w strefie środkowej boiska, pod bramką jednak nie dochodził do klarowniejszych sytuacji. Cieszę się, że ta nasza przewaga zmusiła zawodników Motoru do popełnienia błędów w końcówce meczu, dzięki czemu zarówno Marcin Pacuła jak i Daniel Grębowski przypieczętowali nasze zwycięstwo. Graliśmy równo do przerwy, jak i po przerwie i był to, do tej pory, jeden z lepszych meczy Stali na własnym stadionie. Należą się podziękowania nie tylko zawodnikom, lecz także kibicom Stali, którzy przy udziale fanów Motoru stworzyli ładne widowisko.
REKLAMA
reklama